W ręce małopolskiej policji trafił 30-latek, który oszukał kilkaset osób. Jego system działania był prosty. Mężczyzna na portalach ogłoszeniowych oferował zatrudnienie. Miała być to dobrze płatna praca, jako tajemniczy klient, który miał sprawdzać poziom funkcjonowania różnych instytucji. Pracy jednak nie było. Oszustowi chodziło o zdobycie danych osobowych, żeby następnie wyłudzić kredyty.
Po zdobyciu danych oszust przestawał interesować się swoimi rzekomymi pracownikami. "Gdy osoby przekazywały swoje dane, kontakt urywał się. Mężczyzna usłyszał 600 zarzutów oszustwa i wykorzystywania danych osobowych do przestępstwa" - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
30-latkowi grozi nawet 8 lat więzienia.
(Grzegorz Krzywak/ko)