Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jacek Majchrowski: Marek Lasota byłby sterowany z tylnego siedzenia

"Marek Lasota jest zdolnym, mądrym, inteligentnym człowiekiem, ale gdyby został prezydentem Krakowa, kto inny firmowałby decyzje, a kto inny je podejmował" - mówił na antenie Radia Kraków prezydent, Jacek Majchrowski. Jego zdaniem urzędem miasta z tylnego siedzenia kierowaliby politycy PiS.

"Marek Lasota,choć związany z Krakowem, mieszka w Olkuszu, a pracuje głównie w Wieliczce i będzie musiał opierać się na doradcach, którzy będą go instruować i mogą nim manipulować" - oceniał prezydent Krakowa. Kandydat zjednoczonej prawicy na prezydenta swoja kampanię wyborczą ma rozpocząć dziś od wizyty w Nowej Hucie.


Zapis rozmowy Jacka Bańki z prezydentem Krakowa, Jackiem Majchrowskim.

Ma pan z kim przegrać w listopadowych wyborach?

- Pan mnie pyta, jak kiedyś premiera Tuska.

A jest z kim?

- Zawsze jest. Nigdy nie można być zbyt pewnym siebie. Wybory to wybory.

Mówię o Marku Lasocie. Jest ceniony i ma dobre nazwisko. Chyba nie można odpuścić tej kampanii?

- Nie zamierzałem odpuszczać. Mogę potwierdzić, że Marek Lasota jest zdolny, inteligentny i kulturalny. Problem jest jeden. Jest tak jak z premierem Buzkiem. Kto inny firmuje a kto inny podejmuje decyzje. Wiadomo, że to nie on jest główną postacią. Na konferencji prasowej byli panowie Gowin, Adamczyk i Terlecki, którzy moderowali dyskusję.

Czyli według pana Krakowem moderowaliby posłowie PiS?

- Boję się, że nie tylko z tylnego siedzenia. Boję się, że by weszła cała grupa ludzi do urzędu. To niebezpieczeństwo.

Na czym polega to niebezpieczeństwo?

- Na tym, że fachowców zastąpi się pseudopolitykami.

Rozumiem, że liczy pan w II turze na poparcie PO?

- Ja zawsze mówiłem tak, że nie liczę na żadne partie, ale na mieszkańców. Pracuję dla mieszkańców a nie dla partii. Wszystkie partie krakowskie składają się z kilkudziesięciu, kilkuset członków. To jest w sumie około 2000 osób. Większość z nich to nie są działacze, ale członkowie.

Zawsze jest tak, że pan rozgrywa środowiska polityczne. Raz popiera pana PO a raz PiS. Pewnie teraz też tak będzie. Tym bardziej, że do zarządu regionu PO wraca Ireneusz Raś, sygnatariusz porozumienia pana z PO.

- To jest pytanie do PO a nie do mnie. Nie wiem, jak będzie.

Ale nie liczy pan na poparcie?

- Ja liczę na rozsądek.

Jak pan słyszy Marka Lasotę, który mówi o źle, które się dzieje w Krakowie, to co pan myśli?

- Muszę powiedzieć, że to dotyczy wcześniejszej wypowiedzi. Marek Lasota niestety będzie instruowany. Ktoś kto mieszka w Olkuszu, nie może znać Krakowa od podszewki. Będzie się opierał na doradcach, którzy mu powiedzą bzdury. On to będzie powtarzał w dobrej wierze. To określenie, że dzieje się zło jest PiS-owską retoryką. Jak nie oni, to wszystko jest złe.

Zatrzymam się przy roszadach. Są jakieś rozmowy z PO?

- Nie. Czytam komentarze i nie prowadzę rozmów z żadnymi partiami. Nie ma mowy o koalicjach. Ja się dziwie ludziom, którzy to opowiadają. Nie wykluczam, że na moich listach do rady miasta będą osoby związane z różnymi środowiskami, ale to nie są osoby desygnowane przez partie, ale które ja wybrałem.

Wybrał pan osobę ze środowiska Jana Hartmana?

- Oni mi podrzucili listę i jedną osobę wybrałem. To rozsądny młody człowiek, na którego warto postawić. Nie jest zacietrzewiony ideologicznie.

Kiedy poznamy plan na Kraków? Niezależni już opowiadają o swoich pomysłach.

- Ja przedstawię program, jak zarejestruję cały zespół. Wtedy będzie program.

Czyli jeszcze kilka dni?

- Jeszcze kilka dni. Do 7 października można rejestrować.

Mamy ponad 430 projektów w ranach budżetu obywatelskiego. Jak pan na to patrzy to myśli pan, że się udało czy wyszedł potworek?

- Częściowo się udało. Jak idzie o główne dzielnicowe sprawy, to się udało w 80%. Aczkolwiek trudno powiedzieć, żeby to były powalające pomysły. To powtarzanie tego, co się dzieje normalnie. Jak idzie o ogólnomiejskie projekty, to jest tak jak przewidywałem. Wszyscy mi mówili, dlaczego nie wierzę. Nie sądziłem, że mieszkańcy będą w stanie skonstruować taki program. Paru się to udało i chwała za to. Jednak zaczyna się polskie piekiełko. Dostaję skargi od jednej grupy, że trzeba ukrócić inny projekt.

Weźmy dwa projekty z tych ogólnomiejskich: remont podwórka w zespole szkół lub plac zabaw przy ulicy Padniewskiego. Gdzie to jest?

- To typowo dzielnicowy projekt.

Jakie wnioski na przyszły rok? Będzie mniej czy więcej pieniędzy?

- Ja uważam, że pieniędzy powinno być więcej. Rozmawiałem z panem Dziewitkiem, który wyszedł z pomysłem. On powiedział, że to jest projekt edukacyjny. On dopiero zadziała za 2-3 lata. Niektórzy to już chcieli robić, ale to się nie udało. Za 2-3 lata będą dobre projekty. Ja uważam też, że większość funduszy, które są dzielnicowymi, powinna być dzielona jako projekty obywatelskie. Ci ludzie są blisko mieszkańców, niech słuchają i dzielą. To by kilkukrotnie podniosło wskaźnik finansowy. To co nie wejdzie w ramach głosowania powinniśmy włożyć do przyszłego budżetu.

W tym roku było 4,5 miliona. Ile będzie w przyszłym roku?

- Nie jestem w stanie tego powiedzieć, ale znacznie więcej.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut