Mieszkańcy Libiąża będą musieli jeszcze poczekać na przywrócenie prowadnic dla wózków na kładce nad torami przy dworcu kolejowym. PKP Polskie Linie Kolejowe zapowiadają, że prace zostaną wykonane do końca czerwca. Pierwotnie prowadnice miały wrócić na przełomie kwietnia i maja, ale procedura wyboru wykonawcy się wydłużyła. Od początku roku rodzice z wózkami i rowerzyści nie mogą korzystać z udogodnienia.
Mieszkańcy Libiąża muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały o kolejnym przesunięciu terminu montażu prowadnic dla wózków na schodach prowadzących na kładkę nad torami przy dworcu kolejowym w Libiążu.
Będzie przejście pod torami w Libiążu? Najpierw trzeba będzie długo poczekać
Od początku roku jedna z prowadnic jest zdemontowana, co uniemożliwia wygodne pokonanie kładki osobom z wózkami dziecięcymi oraz rowerzystom. Po protestach mieszkańców uzgodniono, że docelowo w miejscu kładki powstanie tunel z podziemnym przejściem dla pieszych. Do czasu realizacji tej inwestycji prowadnica miała jednak wrócić na swoje miejsce.
Planujemy do końca czerwca bieżącego roku zamontowanie prowadnic na biegach schodowych kładki w Libiążu. Obecnie jesteśmy na ostatnim etapie procedury przetargowej na wybór wykonawcy prac. Procedura nieco się wydłużyła, co z kolei wpłynęło na zmianę terminu realizacji zadania
– mówi Dorota Szalacha z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.
Pierwotnie montaż prowadnicy zapowiadano na przełom kwietnia i maja. Została ona wcześniej zdemontowana ze względów bezpieczeństwa. PKP tłumaczyło, że nachylenie prowadnic było zbyt duże, co mogło stwarzać zagrożenie dla użytkowników.
Problem w tym, że od kilku miesięcy mieszkańcy nie mają do dyspozycji żadnej prowadnicy, co szczególnie utrudnia korzystanie z kładki rodzicom z małymi dziećmi i rowerzystom. Na razie muszą oni poczekać przynajmniej do końca czerwca.