Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kułeba: nie ma powodów wierzyć, że wojna zakończy się w najbliższych dniach

Nie ma powodów, by wierzyć, że wojna zakończy się w najbliższych dniach – powiedział w czwartek szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba. Zaznaczył, że jako dyplomata wierzy w negocjacje. Podkreślił zarazem, że "nie wolno w imieniu Ukrainy, za jej plecami zawierać jakichkolwiek porozumień".

Kułeba: nie ma powodów wierzyć, że wojna zakończy się w najbliższych dniach
Fot. PAP/Piotr Nowak

"Bardzo ostrożnie podchodzę do tego, co Rosja mówi. Niestety nie ma powodów, aby wierzyć, że w najbliższych dnia ta wojna się zakończy" – powiedział Kułeba w czwartek w TVN24.

Podkreślił, że jako dyplomata wierzy w negocjacje, a w wypowiedziach rosyjskiej delegacji podczas rozmów w Turcji można było dostrzec "wyraźną zmianę tonu", choć po rozmowach ukraińskie miasta znów zostały ostrzelane. "Rzeczywiście widzieliśmy wycofanie pewnych jednostek i sprzętu z północnej Ukrainy, ale w tym samym czasie Rosjanie otwarcie mówią, że szykują wielkoskalową ofensywę w Donbasie" – zauważył.

Wyraził przekonanie, że wsparcie Ukrainy sprzętem i amunicją wymaga spójnego stanowiska NATO jako całej organizacji, a nie tylko jej poszczególnych członków. "Potrzebujemy woli politycznej ze strony Sojuszu, niestety nie ma wspólnej woli ze strony NATO, ale widzimy, że niektóre kraje są gotowe z nami pracować" – powiedział.

"Widzimy mniej wsparcia ze strony NATO jako całościowej struktury, ale niektórzy sojusznicy naprawdę chętnie nas wspierają, zapewniając nam to, co jest nam potrzebne. żeby nie był o wątpliwości - nie dostajemy wszystkiego, czego potrzebujemy; gdyby tak było, już byśmy tę wojnę wygrali" - powiedział szef MSZ Ukrainy.

Odnosząc się do apelu o przekazanie jednej setnej samolotów i czołgów będących w posiadaniu państw NATO i pytania, czy chodzi o sprzęt z Polski, Kułeba potwierdził, że chodzi "w szczególności" o Polskę, ale – jak zastrzegł – prezydent Wołodymyr Zełenski – zwracał się do NATO jako całości.

"Nie ma znaczenia, skąd ta broń będzie pochodzić. Przesłanie było takie: nie trzeba aż tak wiele, żebyście się tym z nami podzielili, to nie zmniejszy waszych zdolności obronnych, ale znacząco wzmocni naszą pozycję, pozwoli np. odblokować Mariupol i uratować ponad sto tysięcy cywilów, którzy dosłownie umierają w oblężonym mieście" – mówił.

Ubolewał, że niektóre kraje nie tylko nie chcą przekazywać broni, ale sprzeciwiają się – jak Węgry – tranzytowi uzbrojenia dla Ukrainy. "Myślę że stanowisko Węgier jest nie tylko wbrew interesom Ukrainy, ale Europy Środkowej" – oświadczył.

Odnosząc się do informacji, że po rozmowach w Stambule Ukraina byłaby gotowa zgodzić się na neutralność w zamian za gwarancje bezpieczeństwa, szef ukraińskiego MSZ zastrzegł, że "to tylko z jedna z opcji, które są omawiane z Federacją Rosyjską".

"Nie jesteśmy szaleni ani naiwni. Doskonale rozumiemy, że gwarancje bezpieczeństwa tylko ze strony Rosji są puste" – powiedział dodając, że "co najmniej od XVII wieku - Rosja, Ukraina i Polska doskonale o tym wiedzą: Rosji nie dało się ufać".

"Dlatego kiedy mówimy o gwarancjach bezpieczeństwa, mówimy o wielostronnym porozumieniu, w którym będą też uczestniczyć inne kraje; każdy kraj, który będzie gotowy dołączyć. Jeżeli zobaczymy, że lista tych krajów jest wystarczająca, abyśmy czuli się bezpiecznie, i że gwarancje bezpieczeństwa nie będą pustymi słowami, ale realnymi mechanizmami i gwarancjami, wtedy będziemy gotowi rozważyć kwestie neutralności" – powiedział.

Podkreślił, że może chodzić wyłącznie o neutralność, która oznacza niewstępowanie do NATO "i nijak nie wpływa na nasze aspiracje do pełnego członkostwa w Unii Europejskiej".

"Decyzja jeszcze nie zapadła. To absolutnie nie są ustępstwa ze strony Ukrainy, to tylko jedna z opcji" – podkreślił.

Zadeklarował, że jest gotów ponownie spotkać się z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. "Kiedy będzie gotów negocjować i znajdować rozwiązania, kiedy na serio będzie chciał końca wojny, z przyjemnością się z nim znów spotkam" – powiedział, zaznaczając, że na ostatnim spotkaniu w Turcji Ławrow sam przyznał, że przyjechał "posłuchać, a nie negocjować".

Pytany, czy warto – jak prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz – podejmować rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, którego prezydent USA Joe Biden nazwał rzeźnikiem, szef ukraińskiego MSZ odparł: "Rozmowa z Putinem to długa tradycja dyplomacji zarówno Niemiec, jaki Francji. Myślę, że jakkolwiek te obydwa kraje straciły już jakiekolwiek iluzje czy nadzieje na szczerość ze strony Putina, to czują się poniekąd zobowiązane rozmawiać z nim, próbować znaleźć okienko możliwości, aby zakończyć wojnę i położyć kres cierpieniu".

"Z Putinem można rozmawiać, ale nie wolno w imieniu Ukrainy, za jej plecami zawierać jakichkolwiek porozumień" – zaznaczył.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies