Oddział onkologiczny chrzanowskiego szpitala powoli zaczyna funkcjonować tak, jak przed okresem kryzysowym, który przechodził w ubiegłym roku. Zimą nie było tu lekarzy onkologów, którzy kwalifikowaliby do odpowiedniego leczenia onkologicznego, w tym podawania chemii. Pacjenci byli odsyłani do ościennych placówek medycznych. Teraz to się zmienia.
Posłuchaj co mówi Barbara Galus, naczelna pielęgniarka chrzanowskiego szpitala
Na oddziale onkologicznym pracuje już dwóch lekarzy onkologów, trzeci ma dołączyć do zespołu w listopadzie. Wykwalifikowane pielęgniarki, interniści oraz psycholog służą na miejscu pomocą potrzebującym pacjentom.
- Pacjenci przychodzą po badaniach diagnostycznych. Na tej podstawie lekarz decyduje, czy na drugi dzień pacjent przychodzi do leczenia, czy nie - mówi Maria Wnęk, pielęgniarka koordynująca oddziału onkologii.
Pacjenci mogą liczyć na nowoczesne rozwiązania w leczeniu.
- Mają zakładane porty naczyniowe. To specjalne wkłucie, które nam ułatwia podawanie cytostatyków, a pacjentowi zmniejsza traumę związaną z zakładaniem kolejnego wenflonu - wyjaśnia Barbara Galus, naczelna pielęgniarka w chrzanowskim szpitalu.
Najczęściej leczone tu choroby to nowotwory płuc, piersi, jelita, a także prostaty czy pęcherza. Pacjenci otrzymują na oddziale chemię w trybie jednodniowym lub dłuższym. Obecnie na oddziale jest 17 leczonych osób. Pacjenci są także przyjmowani w poradni onkologicznej działającej w tutejszej placówce przez lekarzy onkologów oraz chirurgów tej specjalności.