Policjant, który w Mszanie Dolnej rozbił sportowe porsche stracił pracę. Mariusz Ciarka, rzecznik małopolskiej policji w rozmowie z Radiem Kraków przyznał, że "Komendant zwolnił go dla dobra wizerunku policji". Do tragicznego wypadku doszło w styczniu.
Funkcjonariusz wsiadł do pożyczonego sportowego samochodu pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek. Przez kilka tygodni prokuratura, ze względu na zły stan zdrowia nie mogła postawić policjantowi zarzutów. W tym czasie on sam na portalu społecznościowym "chwalił się", że ma się dobrze.
Przypominamy: Mszana Dolna: komendant policji podał się do dymisji
"Ważny interes służby" i "ochrona wizerunku policji" - tak zwolnienie policjanta z Mszany Dolnej uzasadniał Mariusz Dąbek, komendant małopolskiej policji.
"Jego zachowanie narażało dobre imię policji. 31 lipca zostanie oficjalnie wydalony ze służby - potwierdził w rozmowie z Radiem Kraków Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Zobacz także: Policjant, który po pijanemu rozbił porsche, nadal bezkarny