Około stu osób protestowało w Krakowie przeciwko rosyjskiej okupacji Donbasu i Krymu. Na ulice wyszli przede wszystkim młodzi ludzie, głównie studenci z Ukrainy i ich polscy koledzy.
posłuchaj protestujacych
Młodzi ludzie - głównie studenci z Ukrainy i ich polscy koledzy protestowali przeciwko rosyjskiej okupacji Donbasu i Krymu. Spotkali się przy pomniku Adama Mickiewicza na krakowskim Rynku Głównym a potem przeszli śpiewając ukraiński hymn pod Konsulat Generalny Federacji Rosyjskiej. W rękach mieli żółto-niebieskie flagi. Przypomnieli, że wojna na Ukrainie pochłonęła już 5 000 ofiar.
W sobotę w Mińsku zerwane zostały rozmowy grupy kontaktowej w sprawie konfliktu na Ukrainie. Według przedstawiciel Ukrainy na Leonida Kuczmy separatyści szantażowali Kijów i nie byli gotowi do negocjacji. Mieli oświadczyć, iż rozpoczną ofensywę na całej linii frontu jeżeli prezydent Ukrainy nie ogłosi jednostronnego zawieszenia broni. Przedstawiciele bojówkarzy chcieli także, aby strefa buforowa przebiegała według obecnej linii frontu, a nie tej z połowy września, kiedy były podpisane poprzednie porozumienia. „W odpowiedzi na pytanie, jakie mamy gwarancje, że w przyszłości nie wyznaczą nowej linii, separatyści milczeli” - powiedział Leonid Kuczma. Przedstawiciel Ukrainy dodał, że obecnie czeka na reakcję Moskwy, jeszcze wczoraj prezydent Władimir Putin wyrażał nadzieję, że rozmowy przyniosą rezultat.
Tymczasem ofensywa wspieranych przez Moskwę separatystów trwa od kilku tygodni w kilku miejscach frontu. Bojówkarzom udało się zmusić Ukraińców do opuszczenia większej części donieckiego lotniska, a obecnie starają się przejąć kontrolę nad Debalcewem. W ciągu doby zginęło 13 żołnierzy, 20 zostało rannych.
/RK, IAR/