Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Trudna sytuacja byłego żołnierza 6. Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie

Wojsko to środowisko ludzi zdrowych i silnych. A co się dzieje kiedy ulegną wypadkowi? Jak się okazuje, nie zawsze mogą liczyć na przełożonych, o czym niestety przekonał się jeden z  żołnierzy 6. Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie.

Trudna sytuacja byłego żołnierza 6. Brygady Powietrznodesantowej w Krakowie
Pustynny desant 6BPd. Fot. Marek Mędela

"Skakałem z pułapu 400 m. Przy lądowaniu poczułem, że prąd przeszedł mi od nóg aż po czubek głowy. Wypadki były, są i będą. Lekarz na SOR wypisał mi tylko zaświadczenie lekarskie. Dopiero po rezonansie magnetycznym, który zlecił ortopeda, okazało się, że mam złamany kręgosłup" - opowiada w rozmowie z Radiem Kraków poszkodowany żołnierz. 

Starszy szeregowy przebywał przez jakiś czas na zwolnieniu lekarskim. Jak dodaje, podczas rekonwalescencji nikt z jednostki wojskowej nie zainteresował się jego osobą. 

W styczniu 2015 roku Rejonowa Komisja Lekarska w Krakowie orzekła, że żołnierz nie jest zdolny do pracy w desancie, ale nadal może służyć w armii. I tą opinią kierowały się kolejne organy wojskowe. Nie uwzględniano kolejnych zaświadczeń lekarskich dostarczanych dowództwu 6. Brygady Powietrznodesantowej przez leczącego się szeregowego. W kwietniu Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych skierował chorego żołnierza z Krakowa na nowe stanowisko. 

- Informacje dotyczące stanu zdrowia są objęte ochroną prawną -  tłumaczy ppłk Marek Pietrzak - a Dowódca Generalny RSZ nie posiadał szczegółowych danych dotyczących stanu zdrowia żołnierza. Ale posiadało je dowództwo 6. Brygady Powietrznodesantowej. Od decyzji DGRSZ skutecznie odwołał się pełnomocnik szeregowego z Krakowa. Pod koniec czerwca Sekretarz Stanu MON uchylił rozkaz powołujący go na inne stanowisko służbowe. Przyznał również, że rozkaz był niewykonalny z uwagi na stan zdrowia żołnierza.. 

- Tego typu postępowanie działa na prestiż armii - twierdzi Jerzy Chwiałkowski, były prokurator wojskowy, pełnomocnik starszego szeregowego - sprawy były niepotrzebnie przeciągane. 

"W tym roku temu żołnierzowi kończył się kontrakt. Dowódca batalionu nie mógł z nim podpisać nowej umowy, ponieważ nie spełniał wymagań, czyli nie był zdolny do wykonywania skoków spadochronowych. To jest system zero-jedynkowy" - przekonuje kpt. Marcin Gil z 6. BPd. 

Poszkodowany żołnierz stracił pracę miesiąc temu, musi opuścić służbowe mieszkanie, a ponieważ nadal nie ma świadectwa służby - nie może się zarejestrować w ZUS-ie ani Urzędzie Pracy. Może w przepisach wszystko się zgadza, ale z pewnością komuś zabrakło wyobraźni. 



Więcej o sprawie będzie można posłuchać w reportażu Ewy Szkurłat "Incydent", w Radiu Kraków w niedzielę 2 sierpnia o 12.30. 

RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"