Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Znakoza" na Zakopiance w Gaju - "Można się pogubić. Kierowca nie wie, ile w końcu może jechać"

Znak na znaku, i jak tu się nie pogubić? Kierowcy korzystający z Zakopianki w Gaju skarżą się na zbyt dużą liczbę znaków drogowych. Znaki z ograniczeniami prędkości na odcinku około 200 metrów pojawiają się kilka razy. To raz ograniczenie do 40, a raz do 80.

"Znakoza" na Zakopiance w Gaju - "Można się pogubić. Kierowca nie wie, ile w końcu może jechać"
Fot. Elżbieta Raczyńska

Posłuchaj materiału Elżbiety Raczyńskiej

Fot. Elżbieta Raczyńska

Słuchacz Paweł mówi, że jadąc przez Gaj Zakopianką, można się pogubić. Kierowcy nie wiedzą, jakie ograniczenie prędkości obowiązuje. Jak dodaje pan Paweł, część znaków nie obowiązuje, bo jest zaklejona taśmą. Tej jednak czasem nie widać w mocnym słońcu, co powoduje kolejny problem.

Kacper Michna z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyjaśnia, że na omawianym odcinku trwa przebudowa drogi i budowa wiaduktów. Kierowcy muszą liczyć się z ewentualnymi zagrożeniami i stąd  znaki z ograniczeniami prędkości. Z racji, że budowa przechodzi cały czas na nowy to etap, zmieniają się też ograniczenia. Stąd taka liczba i różnorodność znaków.

W każdym z tych miejsc obowiązuje tymczasowa reorganizacja ruchu i w każdym kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność. Ta organizacja ruchu zmienia się z czasem, dlatego, że zmienia się zakres prac. Generalnie obowiązuje w tych miejscach różne ograniczenie prędkości - niekiedy do 50 km/h, niekiedy do 40 km/h

- mówi Michna.

Dodaje, że znaki, które nie obowiązują są zaklejane.

Stare znaki są przez nas zaklejane, żeby była jasna informacja, że one nie obowiązują. Pojawiają się nowe znaki

- wyjaśnia Kacper Michna.

Marcin Koczyba z redakcji motoryzacyjnej Radia Kraków komentuje, że znaków na omawianym odcinku jest zbyt dużo:

Znaki drogowe nie służą do ozdoby, tylko mają przenieść komunikat, mają o czymś poinformować, albo czegoś zabronić. W  tym przypadku znaki są nieczytelne i nie spełniają swojej roli, bo wygląda to jak jakiś Disneyland. Powinniśmy mieć jasność, jaka prędkość jest dozwolona

Znaki nieobowiązujące powinno zasłaniać się w inny sposób, a nie taśmą - dodaje Marcin Koczyba:

Nie róbmy tego jedną wąską tasiemką. Lekki wiatr i tego nie ma. Taki znak można skutecznie zasłonić czarnym workiem na śmieci, dobrze go okleić taśmą i jest po sprawie.

Wszystkim chodzi o to, aby było bezpiecznie. Jadąc więc zakopianką w Gaju na omawianym odcinku jedźmy wolno i zwracajmy uwagą na to, które znaki są zaklejone.

Powiązane

  • Śledczy wyjaśniają okoliczności śmiertelnego wypadku w Gaju

    Radio Kraków

  • Od poniedziałku kolejne utrudnienia w Gaju na Zakopiance. Drogowcy będą wymieniać asfalt

    Bartłomiej Ziaja

  • W lipcu awaryjna naprawa w tunelu na Trasie Łagiewnickiej w Krakowie

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"