Część rozwiązań nie sprawdziła się, dlatego musimy je skorygować - tak o wprowadzonej w kwietniu ubiegłego roku organizacji ruchu w ścisłym centrum Krakowa mówią urzędnicy. Przypomnijmy, w ramach tak zwanej tarczy dla mobilności w rejonie mostu Grunwaldzkiego oraz ulic Dietla i Grzegórzeckiej ograniczono ruch samochodów, wprowadzając dodatkowe ułatwienia na rzecz pieszych i rowerzystów. Po miesiącach obserwacji i analizie uwag, które spływały od mieszkańców, we wrześniu wprowadzone zostaną zmiany.
posłuchaj materiału Joanny Orszulak
Zmian nie będzie na ulicy Dietla. Nie zmieni się też rozwiązanie na ulicy Grzegórzeckiej, gdzie samochody skierowano na torowisko tramwajowe, zamieniając dotychczasowy pas ruchu w przejazd dla rowerów. Biuro miejskiego inżyniera ruchu wyjaśnia, że choć ta koncepcja nie jest idealna, bo auta blokują przejazd tramwajów, to taka organizacja zostanie tam utrzymana.
Powodem jest budowa największego węzła przesiadkowego w rejonie Hali Targowej, którą planują kolejarze. Jednostka tłumaczy, że tysiące pieszych, którzy będą korzystali z węzła, nie mogą lawirować pomiędzy samochodami, dlatego ruch tranzytowy ma być systematycznie wypychany z Grzegórzeckiej.