Mieszkańcy i rowerzyści byli zadowoleni, ale urzędnicy znów włączyli światła. Mowa o sygnalizacji świetlnej w podziemiach ronda Mogilskiego. Po ich wyłączeniu w maju tego roku niemal wszyscy byli zgodni, że bez świateł ruch tramwajowy, rowerowy, a przede wszystkim pieszy stał się zdecydowanie płynniejszy. Światła zostały jednak znów włączone kilka tygodni temu i jak informuje Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu - tak już raczej zostanie.
"Nie ma decyzji, by znowu powrócić do tego eksperymentu. Ruch pieszych jest na tyle intensywny, że mogło dodchodzić do niebezpiecznych sytuacji. Były pewne problemy" - mówi Radiu Kraków Michał Pyclik z ZIKiT-u.
A według nieoficjalnych informacji - światła na Rondzie Mogilskim musiały zostać ponownie włączone ze względu na awarie trakcji tramwajowej. Ta psuła się w momencie gwałtownego hamowania pojazdów przed przejściem dla pieszych. Po kilku takich awariach, podjęto decyzję o ponownym włączeniu świateł.
Przypominamy: Znamy przyczynę paraliżu tramwajowego na rondzie Mogilskim
(Grzegorz Krzywak/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: