Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Zdjęcia wstydu" - sposób na złodziei?

"Proszę o uregulowanie rachunków" - taki napis w ostatnim czasie znalazł się na kilku lokalach w Krakowie. Obok napisu są zdjęcia adresata zgrane z monitoringu. To sposób walki właścicieli sklepów z drobnymi złodziejami. Jak ustalił reporter Radia Kraków, tych od ostatniego roku gwałtownie przybyło.

"Zdjęcia wstydu" - sposób na złodziei?
fot: Karol Surówka

Choć policja nie prowadzi szczegółowych statystyk odnośnie drobnych kradzieży w sklepach, mundurowi przyznają, że problem jest coraz większy. "W ubiegłym roku przeniesiono granicę wartości kradzieży, rozdzielającej wykroczenie od przestępstwa" - tłumaczy Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. Wcześniej, jeśli ukradliśmy coś o wartości powyżej 250 złotych, automatycznie stawaliśmy się przestępcami i groziła nam kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. W ubiegłym roku ustalono, że "dolna granica przestępstwa" będzie równa 1/4 płacy minimalnej.

Dziś to dokładnie 420 złotych. Za kradzieże poniżej tej kwoty grozi nam już nie więzienie, a kara grzywny. Ta zmiana miała odciążyć sądy, które każdego roku musiały rozpatrywać dziesiątki tysięcy spraw o niewielkie "przywłaszczenia". "Nowelizacja ustawy zachęciła niestety sporo osób do drobnych kradzieży. Dlatego, choć spadła liczba przestępstw, znacznie wzrosła liczba wykroczeń" - przyznaje Cisło.

Zmianę ustawy odczuli przede wszystkim właściciele stacji benzynowych i drobnych sklepów. Niektórzy z nich postanowili działać na własną rękę, wieszając na drzwiach wejściowych czy wrzucając do sieci zdjęcia osób z "nieuregulowanymi rachunkami". Nikt z zapytanych przez nas właścicieli nie chciał jednak sprawy komentować. Poza mikrofonem mówiono nam o prawdziwej pladze, o tym, że właściciele wielu sklepów sieciowych w "wydatkach stałych" kalkulują straty związane z kradzieżami. O tym, że w niektórych lokalach właściciele kupują specjalny zapas produktów, by móc uzupełniać ograbione półki. Oficjalnie nikt mówić jednak nie chce. Jedni tłumaczą się "nękaniem i szantażowaniem przez złodziei", inni "wizerunkiem firmy".

Czy więc umieszczanie "zdjęć wstydu" to dobry sposób na nieuczciwych klientów? Mecenas Michał Jaworski, choć przyznaje, że zmiana ustawy "o kradzieżach" do najbardziej trafionych nie należała, dodaje też, że samowolne wykorzystanie czyjegoś wizerunku również jest nielegalne. Jak mówi, zarówno kradzież, jak i bezprawne zasugerowanie, że ktoś jest złodziejem, należy uznać za praktyki naganne. Zgodnie z ustawą, jeśli "złodziej"  poczułby się urażony zdjęciem wywieszonym na drzwiach, mógłby skierować sprawę do sądu i domagać się usunięcia godzącego w wizerunek zdjęcia, przeprosin, zadośćuczynienia czy też wpłaty danej kwoty na cele społeczne.

- Zachęcamy właścicieli sklepów, by zamiast na własną rękę wykorzystywać nagrania z monitoringu, po prostu zanieśli je do nas - mówi Katarzyna Cisło.

Policja zapewnia, że nawet w sprawie drobnych kradzieży zostanie uruchomione postępowanie. W dalszym ciągu jednak, jeśli wartość skradzionego towaru nie przekracza 420 złotych, najprawdopodobniej złodzieja czeka jedynie kara grzywny. Zgodnie z nową ustawą, każdego roku ta "dolna granica" będzie się przesuwała wprost proporcjonalnie do wysokości płacy minimalnej. W przyszłym roku ma ona wzrosnąć o 70 złotych. Złodziej nie trafi więc za kraty, jeśli ukradnie towar o wartości do 437,5 zł.


(Karol Surówka/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"