Artystyczne "ptasie murale" na Osiedlu na Kozłówce w Krakowie ofiarą pseudografficiarzy. To już druga sytuacja w tym miesiącu, kiedy cenione przez Krakowian miejsce zostało potraktowane sprejem. Sprawcy lub sprawców szuka policja.
Kolejny akt wandalizmu w Krakowie. Tym razem ofiarą padły "ptasie murale", które zdobią Osiedle na Kozłówce. Mieszkańcy są zbulwersowani. Murale siedem lat temu wykonał artysta, Wojciech Rokosz. Jego dzieła szybko stały się wizytówką osiedla i ozdobą okolicy - każde z nich przedstawia inny gatunek ptaka. Teraz na muralach pojawiły się wulgarne napisy.
To jest bandyterka. Niestety nie tylko tu, całe miasto jest pomazane. Nie wiem, dlaczego tak się stało. Mam nadzieję, że to się więcej nie powtórzy. Jestem absolutnym przeciwnikiem takiej dewastacji i takiego wandalizmu, jaki tutaj nas niestety spotkał. To jest takie jak wandalizm, mówiąc po prostu szkoda
- mówią mieszkańcy
Spółdzielnia mieszkaniowa Na Kozłówce nazwała akt wandalizmu "barbarzyńskim" i prosi o kontakt każdego, kto ma informacje na temat nieznanego sprawcy. Pseudografficiarzy szuka też policja. Straty oszacowano na prawie 7 tysięcy złotych.
Nielegalne graffiti to w Krakowie nieustający problem. Wśród mieszkańców osiedla pojawiły się głosy niezadowolenia wobec działań miasta. Jednocześnie magistrat przekonuje, że stara się walczyć z wandalizmem:
Miasto uruchomiło specjalną stronę internetową. Można tam zgłaszać miejsca, w których takie nielegalne graffiti się pojawia. Powołało specjalny zespół zadaniowy, który zajmuje się tym problemem. Dodatkowo miasto uruchomiło projekt KRK Walls, czyli wszyscy, którzy czują, że mają potrzebę tego rodzaju artystycznej ekspresji, mają zapewnione miejsca, gdzie takie graffiti można legalnie stworzyć
- mówi Anna Latocha z Urzędu Miasta.
Za nielegalne graffiti mogą grozić wysokie kary. Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu policja zatrzymała 18-latka, podejrzanego o nielegalne pomalowanie elewacji zabytków w centrum miasta. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.