Na przejeździe kolejowym zatrzymuje się ciężarówka, kierowca nie może odpalić silnika i zjechać, a po chwili w auto uderza pociąg. Na szczęście to nie rzeczywistość, a jedynie ćwiczenia krakowskiej grupy ratownictwa Polskiego Czerwonego Krzyża. Ratownicy szkolili się w sobotę w Płaszowie, gdzie odbyła się symulacja wypadku z dużą liczbą pasażerów z różnymi obrażeniami.
Posłuchaj co mówi Paweł Michalec, szef krakowskiej grupy ratownictwa PCK
W pociągu podstawionym przez Polregio usiadło ponad 30 pozorantów, którzy mieli za zadanie udawać poszkodowanych.
- Ćwiczenia mają na celu przećwiczenie procedur działania w zdarzeniu masowym, czyli takim, w którym jest więcej poszkodowanych niż zespołów ratunkowych - mówi Paweł Michalec, szef krakowskiej grupy ratownictwa PCK.
Ćwiczenia symulujące wypadek kolejowy w Płaszowie były pierwszym takim szkoleniem dla zespołu. Ratownicy Polskiego Czerwonego Krzyża to wyspecjalizowani wolontariusze. Udzielają oni wsparcia podczas katastrof, pomagają w poszukiwaniach osób zaginionych czy w działaniach humanitarnych.