Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zatrzymana przez CBA krakowska urzędniczka wyszła z aresztu po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji

Jedna z kobiet zatrzymanych przez CBA pod zarzutem przyjmowania łapówek i prezentów za pomoc przy uzyskiwaniu komunalnych mieszkań i lokali w Krakowie wyszła z aresztu po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji - dowiedziała się w czwartek PAP.

Zatrzymana przez CBA krakowska urzędniczka wyszła z aresztu po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji
fot: Wikipedia

Urzędniczka krakowskiego magistratu - dyrektor wydziału mieszkalnictwa Urzędu Miasta Krakowa Katarzyna I., podejrzana o korupcję przy uzyskiwaniu komunalnych mieszkań i lokali w Krakowie, opuściła areszt tymczasowy po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji – poinformował w czwartek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Janusz Hnatko.

Sąd w zeszły piątek zdecydował, że kobiecie areszt zostanie przedłużony o dwa miesiące, ale jeśli wpłaci kaucję będzie mogła odpowiadać z wolnej stopy.

Zatrzymane przez CBA na początku lipca cztery kobiety, to trzy urzędniczki magistratu i pośredniczka. Po postawieniu zarzutów trzy kobiety trafiły do aresztu - oprócz I. pośrednicząca w nielegalnej transakcji Magdalena Z. i kierowniczka jednego z referatów zajmujących się lokalami komunalnymi - Bernadeta Sz.

Wobec czwartej z zatrzymanych wówczas przez CBA kobiet - Alicji N.-K. - Prokuratura Okręgowa w Krakowie nie wniosła o areszt, ale zastosowała poręczenie majątkowe - 20 tys. zł, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Prokuratura w lipcu postawiła urzędniczkom zarzuty dotyczące korupcji - sprzedajności urzędniczej, tj. przyjmowania korzyści majątkowych lub osobistych w związku z pełnioną funkcją i za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa. Zarzucono im też przekroczenie uprawnień, płatną protekcję i przekupstwo.

Kobiecie, która miała pośredniczyć w przekazywaniu pieniędzy dla urzędniczek, zarzucono przekupstwo.

Zarzucane kobietom czyny są zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Urzędniczki w zamian za mające sięgać w sumie kilkudziesięciu tysięcy złotych łapówki lub prezenty przekazywane przez pośredniczkę, np. perfumy, miały pomagać w uzyskaniu prawa do lokali użytkowych i mieszkalnych w atrakcyjnych miejscach Krakowa, m.in. przy ul. Szewskiej, Karmelickiej czy Mostowej przez konkretne osoby - tłumaczył po zatrzymaniu kobiet przez CBA Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura.

"Do zdarzeń, które są obecnie przedmiotem śledztwa, dochodziło w latach 2015-17, a sprawa dotyczy co najmniej kilkunastu nieruchomości: mieszkań, lokali użytkowych i kamienic" - mówił.

Krakowski magistrat po zatrzymaniu kobiet deklarował współpracę z organami ścigania.

Do zatrzymań doszło w ramach śledztwa prowadzonego przez krakowską delegaturę CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie, dotyczącego powoływania się na wpływy m.in. w administracji samorządowej oraz w Zarządzie Budynków Komunalnych w Krakowie i podejmowania się bezprawnego pośrednictwa w załatwianiu najmu lub kupna mieszkań i lokali użytkowych usytuowanych w atrakcyjnych częściach Krakowa, nieopodal rynku czy Wzgórza Wawelskiego.

W ramach wielomiesięcznego śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy wynajmie różnym podmiotom gospodarczym przez Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie nieruchomości w ścisłym centrum Krakowa pod koniec lutego CBA zatrzymało inne cztery osoby. Wówczas dwoje z nich, które miały powoływać się na wpływy w administracji miasta, usłyszało zarzuty płatnej protekcji, a sąd zdecydował o areszcie wobec nich. Jedna z tych osób nadal pozostaje w areszcie.

Zatrzymani wtedy przez CBA to dwoje pośredników - Robert F. i Małgorzata P., biznesmen i krakowski lekarz. W śledztwie okazało się, że oboje w zamian za łapówki podejmowali się pośrednictwa w załatwianiu najmu lub kupna mieszkań i lokali użytkowych. Wszystkie oferowane przez nich nieruchomości usytuowane są w atrakcyjnych częściach Krakowa - niedaleko Rynku i w okolicach Wawelu - informował wówczas Kaczorek.

Zatrzymano je w jednej z restauracji w centrum Krakowa, w trakcie przekazywania pieniędzy przeznaczonych na łapówki dla urzędników w zamian za wygranie przetargu na nieruchomość przez konkretną osobę. W toku czynności zabezpieczono między innymi samochód marki Porsche Cayenne z 2015 roku o wartości kilkuset tysięcy złotych, należący do Roberta F., który formalnie nie ma żadnych dochodów - podała prokuratura.

Jak podtrzymują śledczy - postępowanie jest rozwojowe i wielowątkowe.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania