Te niegdyś rzadkie gryzonie, coraz częściej dają się we znaki zarządcy trasy z Krakowa do Katowic. Bobry, których spora populacja występuje w Puszczy Dulowskiej, podkopują autostradowe nasypy, przegryzają ogrodzenia, a budując tamy, powodują podmycie konstrukcji autostrady.
- Problem z bobrami staramy się rozwiązywać na bieżąco - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Rafał Czechowski, rzecznik Staleksportu Autostrady Małopolskiej. - Co ważne, rozbiórki tam zawsze organizowaliśmy zimą, czyli poza okresem ochronnym tych zwierząt.
Zarządca autostrady A-4 Kraków - Katowice będzie mógł niszczyć tamy i żeremia bobrów wzdłuż trasy. Chodzi jednak tylko o odcinek drogi przecinający Puszczę Dulowską. To teren, na którym mieszka kilka rodzin bobrów. Gryzonie podkopują jednak autostradowe nasypy i budując tamy powodują podmywanie konstrukcji drogi. Do tej pory zarządca autostrady każdorazowo musiał prosić Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska o zgodę na niszczenie tam. Jak mówi Bożena Kotońska - Regionalny Konserwator Przyrody w Krakowie, teraz ma otrzymać pięcioletnie pozwolenie na walkę z bobrami w stumetrowym pasie po obu stronach autostrady.
- W takiej sytuacji możemy wydać zezwolenie na niszczenie tam i żeremi nawet w okresie wychowu młodych bobrów - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Kotońska -To trudna decyzja, ale biorąc pod uwagę utrzymanie autostrady, mogłaby ona pod autokarami się po prostu "rozjechać".
[Posłuchaj: Grudzień 2013