Takie "okazy" przemycają Krakowianie! Zobacz zdjęcia
Czetrdziestokilogramową muszlę przydaczni próbowała przemycić do Polski mieszkanka Krakowa w kontenerze z meblami. Przydacznia to bardzo rzadko spotkany w przyrodzie gatunkek małży. Przemyt udaremnili celnicy, ponieważ zgodnie z konwencją waszyngtońską za przemyt okazów ze zwierząt objętych ochroną grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Krakowscy celnicy zarekwirowali też turystom wracającym z egzotycznych wycieczek torebkę z głową krokodyla i fragment nosa ryby piły. Wśród zatrzymanych w tym roku przez krakowskich celników zakazanych pamiątek jest miedzy innymi nalewka z kobry.
Krakowscy celnicy zarekwirowali też turystom wracającym z egzotycznych wycieczek torebkę z głową krokodyla i fragment nosa ryby piły. Wśród zatrzymanych w tym roku przez krakowskich celników zakazanych pamiątek jest miedzy innymi nalewka z kobry.
J. Porębska/ RK