30 maja 15-letni Kajetan wyszedł o godz. 7:45 do szkoły, do której jednak nie dotarł. Chłopiec nie powrócił potem do miejsca zamieszkania oraz nie nawiązał kontaktu z rodziną.
W środę rano na szczęście odnalazł się cały i zdrowy.
(RK/ew)
30 maja 15-letni Kajetan wyszedł o godz. 7:45 do szkoły, do której jednak nie dotarł. Chłopiec nie powrócił potem do miejsca zamieszkania oraz nie nawiązał kontaktu z rodziną.
W środę rano na szczęście odnalazł się cały i zdrowy.
(RK/ew)