Jak dowiedziało się Radio Kraków, stan 4-letniego chłopca poszkodowanego we wczorajszym wypadku na obwodnicy Krakowa jest dobry. Dziecko odniosło tylko niegroźne obrażenia, ma złamany obojczyk i rękę oraz kilka niegroźnych urazów wewnętrznych, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Chłopiec od wczoraj przebywa w szpitalu, a policja i prokuratura ustalają okoliczności wypadku.
Posłuchaj relacji Marcina Koczyby
Do wypadku doszło po południu, w rejonie węzła Mirowskiego. TIR jadący w stronę Katowic zjechał z jezdni, przerwał bariery i wjechał na przeciwny pas ruchu. Ciężarowka zahaczyła lekko o dwa auta osobowe i czołowo uderzyła w nadjeżdżającego z naprzeciwka opla. 32-letnia kobieta zginęła na miejscu, a jej czteroletni syn trafił do szpitala. Jak się okazało, dziecko ma kilka złamań i niegroźnych obrażeń wewnętrznych, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak nieoficjalnie dowiedzialo się Radio Kraków, chłopiec półtora roku temu brał udział w wypadku, został potrącony przez samochód i wtedy też obeszło się bez poważniejszych obrażeń.
Wczoraj z rozbitego samochodu uwolnił go jeden z kierowców jadących obwodnicą. Mężczyzna zdecydował się na błyskawiczną interwencję, bo z uszkodzonego TIRa wylewało się paliwo, zalewając rozbite auto osobowe. Radiu Kraków udało się porozmawiać z mężczyzną, który uratował 4-latka.
Zobacz: "Trzeba było pomóc, nie zważając na inne zagrożenia"
Jak ustalili śledczy, TIR jechał bez ładunku, a kierowca był trzeźwy. Co spowodowało, że zjechał z jezdni, wyjaśnią biegli, ale najprawdopodobniej doszło tam do wystrzału opony. Na ostateczny raport specjalistów trzeba będzie poczekać być może kilka tygodni.
Policja prosi o kontakt osoby, które dysponują nagraniem wideo z tego wypadku. Wielu kierowców wozi kamery w samochodach, więc może ktoś nagrał moment wypadku. Nagranie może pomóc w ustaleniu okoliczności. Jeśli ktoś może pomóc to proszony jest o kontakt z policją pod numerem telefonu: (12) 61 55 150 lub pod adresem e-mail: sekretariat.autostrada@malopolska.policja.gov.pl
Na apel odpowiedział anonimowy słuchacz Radia Kraków, który przesłał do naszej redakcji krótki film z zarejestrowanym momentem wybuchu opony. Film przekazaliśmy policji.
(Marcin Koczyba/ko)