Tuż przed Marszem Żywych zablokowali główną drogę do Oświęcimia z Krakowa i Chrzanowa. Grupa mieszkańców Oświęcimia przez kilkanaście minut przechodziła przez przejcie dla pieszych.
Posłuchaj relacji naszego reportera
"Oświęcim to nie tylko muzeum" i "Żądamy mostu dla żywych, nie dla duchów" - z takimi napisami na transparentach pikietowali mieszkańcy Oświęcimia . Chcą obwodnicy, dlatego zablokowali dojazd na tegoroczny Marsz Żywych.
Grupa kilkunastu mieszkańców z Oświęcimia blokowała dziś trasę dojazdową do miasta w kierunku Krakowa i Chrzanowa. W ten sposób domagali się od rządzących budowy drogi ekspresowej S-1 oraz, co się z nią wiąże, obwodnicy Oświęcimia i trzeciego mostu na Sole. Z powodu protestu w korkach stali kierowcy oraz kilka autokarów z uczestnikami tegorocznego Marszu Żywych. "Chcemy pokazać, że Oświęcim na co dzień stoi w korkach" - mówił radny Henryk Grzybek, organizator protestu. "Oświęcim to 40-tysięczne miasto, a nie tylko muzeum" - mówił jeden z protestujących.
Plany budowy obwodnicy Oświęcimia są ściśle związane z realizacją trasy szybkiego ruchu Bielsko - Mysłowice. Perspektywa jej budowy ciągle się jednak oddala. Ostatnio po raz kolejny uwagi do jej przebiegu zgłosił polski komitet ds. Unesco, który sprawuje pieczę nad byłym obozem zagłady Auschwitz.
(Marek Mędela/jg)