Piloci wojskowego śmigłowca z Balic byli oślepiani wiązką lasera. Sprawcą okazał się 38-latek z gminy Skawina - grozi mu wysoka grzywna lub więzienie.
Szczegółowa analiza przeprowadzona zarówno przez jednostkę wojskową, jak i śledczych z Krakowa pozwoliła na wytypowanie konkretnych adresów, z których laser mógł być kierowany. W jednym z wytypowanych domów znaleziono zawinięty w bandaż ortopedyczny i schowany w szafce z ubrankami dla dzieci laser emitujący zielone światło. 38-letni mieszkaniec domu początkowo nie przyznawał się do winy.
Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie po przeprowadzonych badaniach potwierdziła jednak, że moc znalezionego urządzenia emituje na tyle niebezpieczne światło, że w przypadku trafienia nim w oko może spowodować trwałe uszkodzenie wzroku, a jego zasięg sięga nawet do 10 km.
Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa śmigłowca wojskowego i zdrowia pilotów, do czego ostatecznie się przyznał. Grozi mu wysoka grzywna albo kara pozbawienia wolności do roku.
policja/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Do zdarzeń doszło w listopadzie 2020 r. Podczas przelotów szkoleniowych nad gminą Skawina piloci śmigłowca wojskowego z jednostki w Balicach zgłosili, że wielokrotnie kierowano w ich stronę zieloną wiązkę lasera. Z relacji pilotów wynikało, że laser za każdym razem kierowany był z tego samego rejonu, gdzie znajdują się prywatne posesje. W celu uniknięcia kontaktu oczu z laserem zmuszeni byli odwracać wzrok, a nawet zmieniać kierunek lotu śmigłowca.