Kierowca samochodu osobowego oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku w Gnojniku wyszedł z aresztu.
Posłuchaj Elżbiety Potoczek- Bary z tarnowskiej prokuraturze
Sad uznał, że nie ma konieczności zatrzymania go w areszcie. W związku z grożącą mu wysoka karą, sad zdecydował się jednak zastosować wobec niego inne środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych i dozór policji. 23- latek musi raz w tygodniu stawiać się na komendzie.
Przypomnijmy: mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do wypadku w Gnojniku na drodze krajowej numer 75. Mężczyzna wyjechał z drogi podporządkowanej i zderzył się z osobowym busem - ten wjechał w drugiego busa. Na miejscu zginęły trzy osoby - 9 trafiło do szpitala. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia.
Prokuratura Rejonowa w Brzesku podczas śledztwa ustaliła, że wszyscy kierowcy uczestniczący w wypadku byli trzeźwi. Oskarżony 23-latek został także przebadany narkotestem - badania nie wykazały, aby znajdował się pod wpływem jakichkolwiek środków odurzających.
(Agnieszka Wrońska)