Niecodzienny wypadek w Tatrach. Turysta z Niemiec podczas podchodzenia na Rysy poślizgnął się i złamał nogę.
"Próbował wzywać pomocy, ale o tej porze w górach nikogo już nie było. Nikt go nie szukał, bo przed wyjściem w góry nikogo nie poinformował o swoich planach" - mówi dyżurny ratownik TOPR Tomasz Wojciechowski. Schodził więc samodzielnie, zajęło mu to całą noc. Ratownicy dowiedzieli się o wypadku, dopiero kiedy turysta o własnych siłach dotarł do schroniska.
Pechowy turysta z Niemiec jest już opieką zakopiańskich lekarzy. Mężczyzna jest wycieńczony i wychłodzony ale jego stan ogólny jest dobry. 25-latek czeka teraz na oddziale ortopedycznym na operację zespolenia złamanej nogi. Ratownicy TOPR-u przypominają, że warunki w Tatrach są bardzo trudne. Szlaki wysokogórskie w wielu miejscach są pokryte lodem i bardzo śliskie.
(Przemek Bolechowski/jp)