W Krzeczowie, między Myślenicami a Rabką samochód potrącił dwie osoby. Zostały przewiezione do szpitala. Droga przez kilkadziesiat minut była zablokowana.
Od wczoraj tłumy turystów jadą na Podhale, aby spędzić tam sylwestra i Nowy Rok. A to oznacza gigantyczne korki na trasie z Krakowa do stolicy Tatr.
Kierowcy mogą korzystać z objazdu, skręcając w Lubniu w stronę Mszany Dolnej. Policja ostrzega jednak, że również na trasie objazdowej mogą tworzyć się korki.
Zakopianka korkuje się od rana. Najgorzej jest na odcinku między Myślenicami a Rabką. Normalnie przejazd między tymi dwiema miejscowościami trwa pół godziny. Dziś jedzie się tam trzy razy dłużej.
Podobnie jest na górskim odcinku, czyli między Nowym Targiem a Zakopanem. Policja kazała wyłączyć sygnalizację świetlną w Skomielnej Białej i Klikuszowej, ale to niewiele pomaga.
Korkuje się też dojazd do mostu w Białym Dunajcu, gdzie - przypomnijmy - obowiązuje ruch wahadłowy.
W sumie podróż z Krakowa do Zakopanego trwa obecnie ponad trzy godziny.
Maciej Skowronek/ar