W ciągu 10 miesięcy blisko 1000 nieużytkowanych pojazdów trafiło na jeden z miejskich parkingów lub zostało usuniętych przez właścicieli. Jak tłumaczy Marek Anioł - rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej - jeżeli takie pojazdy stoją na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, usunięcie auta jest dużo prostsze. Największy problem stanowią bowiem pojazdy pozostawione na drogach wewnętrznych i osiedlowych parkingach.
Posłuchaj co mówi Marek Anioł z krakowskiej straży miejskiej
- Jeżeli mamy drogę wewnętrzną lub parking osiedlowy, co do zasady strażnik miejski nie może doprowadzić do usunięcia takiego samochodu, chyba że taki pojazd zagraża bezpieczeństwu osób. Na przykład ma ostre krawędzie, wybitą szybę, nie ma powietrza w oponach - mówi Anioł.
Jak dodaje, na szczęście większość nieużytkowanych samochodów po interwencji strażników miejskich albo została usunięta, albo naprawiona przez ich właścicieli.
Na miejskie parkingi trafia mały procent pojazdów. Tu jednak ważna informacja: za holowanie i pobyt na parkingu płaci właściciel.
Jeśli osoba uprawniona do odbioru pojazdu nie zgłosi się do 6 miesięcy, lub właściciel nie zostanie ustalony, auto staje się własnością gminy.