Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski jest nieugięty. Przy krakowskich Plantach będzie ruch jednokierunkowy. Zmiany mają wejść w życie w połowie roku. Wtedy zakończy się remont pierwszego fragmentu ulic i torów. Drogowcy przebudują odcinek między teatrem Bagatela a ulicą Piłsudskiego. Prace ruszą w marcu. Prace na pierwszym kawałku ulicy i torów potrwają mniej więcej do wakacji. Potem remontowany będzie odcinek od Bagateli do ulicy Długiej. Ta inwestycja jest konieczna, bo tory są w tak fatalnym stanie, że groziłoby im całkowite zamknięcie.
Posłuchaj relacji Macieja Skowronka
Prezydent Majchrowski i urzędnicy z ZIKiT-u chcą za wszelką cenę ograniczyć ruch samochodów w ścisłym centrum miasta. Stąd tylko jeden pas ruchu dla aut, w kierunku Wawelu. Drugim argumentem jest sprawniejsza komunikacja miejska. Będzie więcej miejsca na nowe tory tramwajowe, dzięki czemu tramwaje będą się mogły mijać na łukach z większą prędkością.
Obecnie tramwaje na tym odcinku jeżdżą średnio 12 kilometrów na godzinę. To niewiele szybciej niż poruszanie się na piechotę. Nowa organizacja ruchu ma to zmienić, bo torowisko będzie wydzielone. No i przede wszystkim nowe. To obecne jest w katastrofalnym stanie i bez remontu mogłoby być wkrótce całkowicie wyłączone z ruchu.
Rewolucyjne zmiany przy Plantach mają swoich zwolenników i przeciwników. Cieszą sie piesi, rowerzyści i pasażerowie tramwajów. Niezadowoleni są natomiast przedsiębiorcy, którzy mają w tej okolicy swoje firmy. Wśród niezadowolonych są także kierowcy, którzy chętnie korzystali z ulic wokół Plant.
(Maciej Skowronek/ko)