Na dworcu mają pojawić się psycholodzy, którzy będą przekonywać uchodźców, że nocleg w pozostałych miastach regionu jest bezpieczny - podkreśla Łukasz Kmita. Wojewoda tłumaczył, że „w małych miejscowościach warunki do zamieszkania; warunki do pomocy są o niebo lepsze niż w Krakowie”. Jak dodaje: "w Ukrainie małe miejscowości kojarzą się z biedą, brakiem perspektyw i brakiem pracy. Duże miasta były oazami większych możliwości. Zapanowała taka fałszywa teza, że w Polsce może być tak samo”