Szymon Opryszek w książce pt. "Woda. Historia pewnego porwania" rusza tropem ostatnich śladów zostawionych przez Homero Gonzáleza. Jego dochodzenie odkrywa pajęczynę lokalnych i globalnych powiązań: kartele narkotykowe, skorumpowani politycy, międzynarodowe koncerny, a także… my, zajadający się awokado zadowoleni konsumenci. I choć szuka zaginionego społecznika, wszędzie, gdzie przyłoży ucho, słyszy tylko szum wody. - Homero González to aktywista meksykański, który poświęcił całe życie tym motylom, które migrują 5000 km znad Wielkich Jezior między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi do połaci lasu w Meksyku. Ten fenomen migracji przez lata był nierozwiązywalny, a migrujące motyle zjawiały się w okolicach dnia zmarłych w Meksyku i stały się metaforą tego, co się dzieje z naszym światem - mówi w rozmowie z Sylwią Paszkowską Szymon Opryszek, reportażysta.