Władze województwa małopolskiego tłumaczą, dlaczego nie zgadzają się na to, by dyrektor Teatru Słowackiego w Krakowie Krzysztof Głuchowski wystąpił w "Dziadach" Mai Kleczewskiej. Dyrektor ma zastąpić w kilku przedstawieniach Jana Peszka w roli Senatora. Zarząd w podjętej uchwale odmówił Głuchowskiemu udziału w "Dziadach".
Jak tłumaczą władze regionu w oświadczeniu, w teatrze zaplanowanych jest kilka ważnych inwestycji, między innymi remontowych, a także ważne wydarzenie. A ponieważ w teatrze nie ma zastępcy dyrektora do spraw administracyjno-technicznych, to właśnie dyrektor Głuchowski powinien pełnić nadzór nad wszystkimi zadaniami. Gra w przedstawieniach będzie z tą pracą kolidować.
Głuchowski odpowiada, że nie zamierza stosować się do uchwały zarządu województwa, bo nie chce odwoływać wrześniowych przedstawień "Dziadów".
- Wystąpię w "Dziadach", ponieważ nie chcę narażać teatru na odwoływanie przedstawień - deklaruje Głuchowski.
We wrześniu teatr im. Słowackiego zaplanował 6 spektakli "Dziadów" Kleczewskiej. W trzech, zamiast Jana Peszka, ma wystąpić Krzysztof Głuchowski.