Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Władysław Kosiniak-Kamysz: pogorszy się dostępność do opieki pediatrycznej

- Sytuacja w Krakowie jest dramatyczna. Wiele osób jest zaniepokojonych - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz oceniając organizację nocnej i świątecznej opieki medycznej po wprowadzeniu tzw. sieci szpitali. Zdaniem szefa ludowców zbyt mało przychodni całodobowych, które od jutra rozpoczną działanie przy szpitalach, będzie oferowało dyżur pediatry. Dotychczas w Małopolsce - na ponad 50 przychodni całodobowych - w 19 miejscach dyżurował lekarz pediatra. NFZ nie potwierdza jeszcze ostatecznej liczby miejsc, w których po zmianach w święta będzie można zastać lekarza dziecięcego. Na pewno taki dyżur będzie pełniony w szpitalu im. św. Ludwika w Krakowie.

Władysław Kosiniak-Kamysz: pogorszy się dostępność do opieki pediatrycznej
Fot. PAP/Stanisław Rozpędzik

Przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że wchodzący w życie w niedzielę nowy model nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, utrudni pacjentom dostęp do leczenia pediatrycznego. Zaapelował o zwiększenie środków na ten cel.

Szef ludowców spotkał się z dziennikarzami w sobotę przed szpitalem pediatrycznym im. św. Ludwika w Krakowie, który – według niego – po zmianach, będzie jedynym miejscem, gdzie w nocy i święta przyjmować będą pediatrzy.

„Nocna i świąteczna pomoc medyczna od lat funkcjonowała w przychodniach i była dobrze znana mieszkańcom. Teraz przychodzą do nas zaniepokojeni rodzice i samorządowcy” - powiedział Kosiniak-Kamysz, dodając że większość szpitali, które mają zapewnić taką opiekę, nie posiada pediatrów.

„Rodzice małych dzieci, szczególnie niemowlaków, często oczekują kontaktu z pediatrą, nie wystarczy im tylko kontakt z lekarzem rodzinnym czy internistą” - zaznaczył szef PSL.

Jak podkreślił, PSL oczekuje od ministerstwa zdrowia reakcji i zwiększenia finansowania, bo – według Kosiniaka-Kamysza – pieniądze obecnie oferowane szpitalom nie pozwalają na zatrudnienie pediatrów. „My mamy zasadę w PSL - nie płaczemy nad rozlanym mlekiem - ta zmiana się dokonała, trzeba więc wspierać pacjentów, lekarzy, pielęgniarki, samorządowców i organizatorów ochrony zdrowia” - dodał szef ludowców.

W niedzielę wchodzi w życie nowy model nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Związane jest to z uruchomieniem podstawowego systemu zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej, czyli sieci szpitali oraz obowiązkiem zapewnienia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej przez wszystkie szpitale, które zostały zakwalifikowane do sieci.

Od niedzieli punkty nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej będą organizować także placówki zakwalifikowane do I, II i III poziomu tzw. sieci szpitali. Dzięki temu zwiększy się liczba świadczeniodawców udzielających takiej pomocy - będzie ich 498, o 79 więcej niż dotychczas.

Teresa Gut/PAP, jgk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"