Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wisła Kraków wreszcie wygrała

Wisła Kraków przerwała serię ośmiu meczów bez wygranej i pokonała 4:1 Górnika Zabrze. Dzięki temu podopieczni Jerzego Brzęczka podtrzymali nadzieje na pozostanie w ekstraklasie.

Wisła Kraków wreszcie wygrała
PAP/Łukasz Gągulski

Gospodarze przystąpili do tego meczu osłabieni brakiem dwóch kluczowych zawodników – stopera Josepha Colley’a i napastnika Zdenka Ondraska. Obydwaj nie mogli zagrać z powodu choroby. Ponadto trener Brzęczek zdecydował się dokonać zmiany w bramce. Miejsce Mikołaja Biegańskiego, który nie popisał się w ostatnim spotkaniu z Piastem Gliwice, zajął doświadczony Paweł Kieszek. Poprzednio stał on między słupkami 6 grudnia ubiegłego roku.

Górnik od pierwszy minut uzyskał lekką przewagę. Gra toczyła się głównie na połowie wiślaków, którzy mieli spore problemy z konstruowaniem ataków. Inna sprawa, że goście też nie potrafili sobie wypracować dobrej okazji strzeleckiej.

Dopiero w 27. minucie Lukas Podolski świetnie podał do Bartosza Nowaka. Ten w sytuacji sam na sam starał się przelobować Kieszka, ale posłał piłkę tuż obok słupka. Dziesięć minut później Nowak dostał piłkę na linii pola karnego, lecz i tym razem nie trafił w bramkę.

Wisła kilka razy wprowadziła groźnie zapowiadające się kontrataki, ale za każdym razem brakowało precyzji przy kluczowych podaniach. W 43. minucie gospodarze wywalczyli rzut rożny. Po dośrodkowaniu Michala Skvarki strzał głową oddał Luis Fernadenaz, piłka jeszcze odbiła się od Piotra Krawczyka i wpadła do siatki. Dzięki temu wiślacy schodzili na przerwę prowadząc 1:0.

Po przerwie Górnik dość szybko doprowadził do wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kieszek wybił piłkę przed pole karne, a Podolski pięknym strzałem z woleja zdobył swoją siódmą bramkę w tym sezonie.

W 54. minucie Wisła mogła ponownie objąć prowadzenie. Dor Hugi znalazł się sam przed Danielem Bielicą, ale nie zdołał pokonać bramkarza gości, który dobrze skrócił kąt i wybił piłkę na rzut rożny.

W 67. minucie było już 2:1 dla Wisły dzięki akcji wprowadzonych chwilę wcześniej zawodników. Giorgi Citaiszwili podał na skrzydło do Stefana Savica, ten zszedł do środka i precyzyjnym strzałem zza pola karnego pokonała Bielicę.

Kwadrans przed końcem Matej Hanousek pomknął lewym skrzydłem i podał do Enisa Fazlagica. Jego strzał obronił Bielica, ale wypuścił piłkę z rąk, a potem sfaulował dobijającego Fernadeza. Arbiter podyktował rzut karny, a Hiszpan pewnie wykorzystał "jedenastkę".

Krakowianie wygraną przypieczętowali w doliczonym czasie gry. Savic podał ze skrzydła do Nikoli Kuveljica, a ten trafił w górny róg. Był to pierwszy gol serbskiego pomocnika w barwach Wisły.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"