Lider Wiosny powiedział, że przyjechał szukać w Krakowie wicepremier Beaty Szydło, by przypomnieć, że odpowiada za sprawy socjalne, a te - jak mówił Biedroń - nie idą najlepiej. Choć pochwalił program 500 plus, to domaga się podniesienia też minimalnej pensji w sektorze publicznym, zwłaszcza nauczycieli.
"Potrzebujemy państwa, które wyrównuje szanse. Potrzebujemy państwa, w którym ludzie godnie zarabiają, w którym minimalna pensja jest powiązana ze wzrostem średniej pensji krajowej, tak żeby ostatecznie doszusować do 60% średniej krajowej".
Pracownicy sądów i prokuratur rozbili we wtorek miasteczko protestacyjne przed ministerstwem sprawiedliwości - domagają sie 1150 złotych podwyżki.
Marcin Friedrich/łk