W Małopolsce upał nie odpuszcza. Krakowianie szukają sposobów, by się ochłodzić m.in. wypoczywając na bulwarach wiślanych czy przy miejskich fontannach. Sanepid radzi jednak, by nie ulegać pokusie i nie kąpać się w sadzawkach.
Nawet w największe upały lepiej nie wchodzić do fontann. Nie należy też pić z nich wody - ostrzega rzeczniczka małopolskiego sanepidu, Elżbieta Kuras.
- Woda w fontannach wymieniana jest raz na kilka tygodni, a w dodatku często kąpią się w niej zwierzęta. W miejskich zbiornikach rozmnażają się szkodliwe dla zdrowia bakterie, m.in. paciorkowce i gronkowce - tłumaczy Kuras.
Za kąpanie się w fontannie mandatu nie dostaniemy, ale możemy mieć potem problemy z układem pokarmowym i ze skórą.
Synoptycy zapowiadają, że wysokie temperatury utrzymają się co najmniej do przyszłego tygodnia. A wiosenne słońce jest najbardziej niebezpieczne - przestrzegają lekarze. To dlatego, że po zimie skóra jest podatna na oparzenia. Dawki pierwszych kąpieli słonecznych trzeba więc zwiększać stopniowo. Ważne jest też regularne picie wody - najlepiej tej mineralnej i niegazowanej.
Upały nie służą też krakowskim torowiskom - w czwartek po raz kolejny w ostatnich dniach wybrzuszyły się tory. I znów - już po raz 3 w ostatnich dniach - do usterki doszło na ulicy Dunajewskiego.
CZYTAJ WIĘCEJ : Tramwajowy koszmar w Krakowie. Nie ma dnia bez awarii