"Gdyby nie praca dziennikarzy i przyjaciół Staszka Pyjasa - o tej zbrodni nie wiedzielibyśmy nic" - tak śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej ocenia Bronisław Wildstein, przyjaciel zamordowanego studenta.
Przyjaciele Stanisława Pyjasa spotkali się, jak co roku na ulicy Szewskiej w Krakowie, w pobliżu nieistniejącej już bramy, w której znaleziono ciało Pyjasa. Złożyli kwiaty pod tablicą, poświęconą jego pamięci. W ten sposób zaczęły się obchody 35-tej rocznicy powstania Studenckiego Komitetu Solidarności. SKS powstał po śmierci Pyjasa, studenta polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, związanego z opozycją.
Pyjas zginął w 1977 roku. Ówczesna oficjalna wersja jego śmierci mówiła, że po pijanemu spadł ze schodów. Według jego przyjaciół i znajomych - został zamordowany z inspiracji PRLowskiej bezpieki. Obchody 35-tej rocznicy powstania SKS-u potrwają w Krakowie do 26 maja. Dziś na Uniwersytecie Jagiellońskim odbędzie się dyskusja "Młodzi przeciw komunie".
Na godzinę 18.00 w klubie Kamieniołom przy ulicy Zamojskiego 2 zaplanowano pokaz filmu Ewy Stankiewicz i Anny Ferens "Trzej kumple", opowiadający o kulisch "sprawy Pyjasa".
(Grzegorz Krzywak/jp)