Kopciuszek, krasnoludki i święty Mikołaj pojawili się w areszcie śledczym przy ulicy Montelupich w Krakowie. Osadzeni przygotowali dla swoich dzieci spektakl-niespodziankę. Pod opieką stowarzyszenia 'Probacja" i aktorów jednego z krakowskich teatrów wystąpili w zupełnie nowych rolach.
Posłuchaj materiału Ewy Szkurłat
"Wcieliłem się w rolę Belli z "Pięknej i Bestii". Będzie tu obszerna widownia. Do mnie akurat przyjdzie żona z dwójką dzieci" - mówi w rozmowie z Ewą Szkurłat jeden z więźniów osadzonych w zakładzie przy ul. Montelupich w Krakowie.
Jak tłumaczy Ewelina Startek z Małopolskiego Stowarzyszenia Probacja, tego typu wydarzenia organizowane są z bardzo prostych pobudek: dzieci więźniów tęsknią za swymi ojcami. "To będzie wyjątkowy dla nich czas. Każdy z nich wiedział, że występuje dla swojego dziecka i dał z siebie 100
procent" - mówi Ewelina Startek.
Przedstawienie odegrane przez więźniów opowiada historię chłopca, który pisze list do św. Mikołaja. Pewnego dnia, po przebudzeniu, zorientował się, że zniknęła jego matka. Postanawia ją odszukać, a pomagają mu w tym postacie z bajek: m.in. Bella i Kopciuszek.
Organizacja spektaklu była mocnym przeżyciem dla więźniów. "Było ciężko. Podczas pierwszej próby musiałam ich bardzo przekonywać do występu. Widzę też ich stres. A teraz? Mamy świetną grupę teatralną" - mówi Ewelina Startek.
Spektakl i mikołajkowe spotkanie osadzonych z dziećmi zorganizowano w ramach programu "Kontakt" realizowanego przez Małopolskie Stowarzyszenie 'Probacja".
(Ewa Szkurłat/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: