Gdy krakowianie bawili się w najlepsze, a bąbelki z szampana nie zdołały jeszcze się ulotnić, na ulice Starego Miasta wyjechały ekipy sprzątające MPO. Śmieciarki, szczotkowozy i polewaczki miały sporo pracy, bo imprezujący na Rynku Głównym, pozbywali się śmieci gdzie popadnie.
To było pobojowisko, ale w tej chwili jest elegancko. Jesteśmy na Rynku już od 2. Było bardzo dużo butetek i jedzenia. Jedzenia marnujemy bardzo dużo - podkreślali pracownicy MPO.
Na czterech imprezach sylwestrowych, organizowanych przez miasto – bawiło się około 95 tysięcy osób. Sam Rynek Główny pomieścił około 20 tysięcy.
Zobacz też: Krakowianie hucznie powitali Nowy Rok. Było bardzo spokojnie
Jakub Kusy/jgk