Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wieliczka: Cenne archiwalia znaleziono na poddaszu magistratu

Około tysiąca dokumentów z drugiej połowy XIX i początku XX wieku odkryto na poddaszu wielickiego magistratu. Znakomicie zachowane dokumenty, opowiadające o historii Wieliczki i jej mieszkańców, zaprezentowano w poniedziałek w Wielickiej Mediatece.

Wieliczka: Cenne archiwalia znaleziono na poddaszu magistratu
fot: PAP/ Jan Graczyński

posłuchaj materiału Weroniki Sragi

Odnalezione dokumenty dotyczące historii Wieliczki zaprezentowano w Wielickiej Mediatece
%gallery_79873%

Najstarsze dokumenty pochodzą z II połowy XIX w. z czasów, gdy Wieliczka była w zaborze austriackim, a kończą się na II wojnie światowej. Znaleziono je w sierpniu b.roku przypadkiem, w trudno dostępnym miejscu na poddaszu wielickiego magistratu. Budynek powstał pod koniec XIX w. i od tego czasu pełnił głównie funkcje administracyjne dla zmieniających się władz Wieliczki.

Jak podkreślił burmistrz Wieliczki Artur Kozioł, znalezione dokumenty to skarbnica wiedzy o historii miasta i jego mieszkańców. W dotychczasowych zbiorach archiwalnych z przełomu XIX i XX wieku bardzo mało było bowiem dokumentów z historii miasta. Burmistrz zapowiedział, że dokumenty zostaną wpisane do rejestru i poddane badaniom przez historyków w porozumieniu i współpracy z Archiwum Narodowym i Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka.

Artur Kozioł zaprezentował zebranym m.in. "czarną księgę", czyli spis 4110 mieszkańców Wieliczki pochodzenia żydowskiego, którzy w latach 1940-1942 byli zameldowani w Wieliczce. W księdze podano daty urodzenia, adresy, informacje o wykonywanym zawodzie. Zachowały się m.in. karty pracy i karty opłat miejskich aż do 1942 r., kiedy "zostali wymeldowani z Wieliczki”.

W przypadającą właśnie w poniedziałek 76. rocznicę zagłady Żydów wielickich księgę zaprezentowano przewodniczącemu gminy wyznaniowej żydowskiej Tadeuszowi Jakubowiczowi. "To niesamowite, coś bardzo dziwnego. Ta książka Żydów mieszkających w Wieliczce jest pisana dokładnie tym samym pismem, co nasza książka zmarłych. Ta sama osoba pisała w Krakowie księgę zmarłych" – podkreślił Tadeusz Jakubowicz. Zaapelował, by władze Wieliczki zachowały historyczne dokumenty po badaniach u siebie, ponieważ tylko w Wieliczce mają one swój sens.

Tematyka dokumentów jest bardzo różnorodna, z okresu międzywojennego zachowało się bardzo wiele projektów, np. budowy kanalizacji miejskiej, zatwierdzone do budowy projekty domów mieszczan wielickich. Duże zbiory dokumentują czasy burmistrza Franciszka Aywasa (burmistrz miasta w latach 1906 – 1914). Ważną część zbiorów stanowią dokumenty wydane w czasie drugiej wojny światowej. Znajdują się tam m.in. pozwolenia na prowadzenie handlu dla ludności zarówno polskiej, jak i żydowskiej.

Są również m.in. oryginalne budżety miasta, cmentarza i innych instytucji z początku XX wieku; książeczki spłat kredytów, dokumenty z działalności Rady Miejskiej.

W dokumentach widać również ogromną aktywność społeczną mieszkańców Wieliczki, którzy są zrzeszeni w licznych organizacjach, np. w Kółku Młodzieży Akademickiej, "Sokole", Towarzystwie Śpiewaczym "Lutnia", stowarzyszeniu kolejarzy z Wieliczki. Organizacje te przygotowywały liczne wydarzenia kulturalno-społeczne, wysyłały pisma do magistratu z prośbą o wsparcie, udostępnienie Parku Mickiewicza czy sali Magistrat. Znalezione też zostały książeczki opatrzone pieczątką "Bibljoteka Związku Legionistów Polskich w Wieliczce".

Ciekawe są też pisma mieszkańców do wielickiego magistratu, gdyż pokazują codzienne życie w Wieliczce. Pisma te zawierają na przykład skargę jednej handlarki z Rynku Górnego na drugą, bardzo konfliktową i złośliwą, czy też pisma o ukaranie właściciela agresywnego psa z ulicy Kościuszki. Jest też plan miejskiej lodowni i miejskiego...wychodka.

Władze nie kryją zdziwienia tym znaleziskiem, bo budynek był wcześniej wielokrotnie remontowany. Dopiero podczas tegorocznego remontu postanowiono pozbyć się insektów ze strychu, ale razem ze spodziewanymi insektami znaleziono... pudła z dokumentami. 

Weronika Sraga/PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"