Małopolskie karetki zostały wyposażone w nowoczesny sprzęt do robienia EKG. Dzięki niemu ratownicy mogą zbadać pacjenta z zawałem serca jeszcze w jego domu. To znacznie skróci czas między przyjazdem karetki a podjęciem leczenia. To bardzo ważne, gdyż w tej sytuacji liczy się każda minuta.
Dzięki systemowi telemedycyny ratunkowej Lifenet ratownicy mogą zbadać pacjenta z zawałem serca jeszcze w jego domu. Następnie za pomocą modemu przesyłają dane do szpitala. Tam dyżurujący kardiolog ocenia kondycję chorego i podejmuje decyzję o tym, gdzie powinien trafić. Wszystko po to, by skrócić czas pomiędzy przyjazdem karetki, a momentem, w którym pacjent trafia na salę operacyjną.
Wcześniej pacjent najpierw był transportowany na SOR, gdzie robiono mu badanie EKG. Dopiero później trafiał na oddział kardiochirurgiczny. Teraz procedura będzie znacznie krótsza - mówi dyrektorka krakowskiego pogotowia, Małgorzata Popławska. Nowy system pozwala zaoszczędzić nawet dwie godziny.
W projekcie uczestniczą wszystkie szpitale i karetki z całego województwa. Koszt wyniósł 1,5 mln złotych.
Podobne rozwiązania niektóre szpitale próbowały wprowadzić już wcześniej, ale nie zawsze to działało - wyjaśnia koordynator projektu, dr Marcin Kuta.