Silna wichura nie oszczędziła zabytkowego rynku w podkrakowskiej Alwerni. Wiatr powalił jeden z największych rosnących tam dębów. Drzewo było pomnikiem przyrody. Konary spadły na alejkę spacerową i uszkodziły ławki.
Mieszkańcy Alwerni uważają, że drzewo nie było odpowiednio pielęgnowane. Jak mówią, należało upewnić się, czy drzewo jest uszkodzone i je usunąć.
Całe szczęście, że drzewo nie przewróciło się na ludzi
- dodają mieszkańcy.
RCB: 4 osoby zginęły w wichurach. W Małopolsce ostrzeżenie I stopnia przed silnym wiatrem
Rynek w Alwerni słynie z rosnących na nim drzew. Większość jest pomnikami przyrody. Kilka lat temu, podczas planowania remontu rynku, trwał spór o to, w jakim stopniu drzewa należy z placu usunąć. Udało się wówczas wypracować kompromis i ocalić większość dębów, lip, wierzb i kasztanowców.