Najpierw był protesty, później zerwanie współpracy a teraz - rezygnacja ze stanowiska. Robert S. zawiesił swoją działalność w zarządzie TS Wisła, przestał też być prezesem Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków. Zarząd TS Wisłą opuścił też Piotr W., zatrzymany kilka dni temu za "utrudnianie pracy policji".
Oficjalnym powodem wszystkich tych rezygnacji, podanym na stronie TS Wisla i Stowarzyszenia kibiców były dobro klubu. Pełną treść oświadczenia można przeczytać TUTAJ
Robert S. i Piotr W. nie chcieli, jak piszą, aby medialna nagonka na nich zaszkodziła Wiśle. Robert S. zamieszany jest w aferę korupcyjną związaną z budową Kraków Biznes Park w Zabierzowie. Piotr W. jest współwłaścicielem firmy Krakbet - sponsora TS Wisły. Jak dowiedziało się Radio Kraków, to ta sama firma, na którą było zarejestrowane Porsche, w której znany pseudokibic Wisły "Misiek" został zatrzymany podczas kradzieży maczet w sklepie ogrodniczym w Krakowie.
"Misiek" kradł maczety w porsche sponsora klubu
Dodatkowo Piotr W. miał utrudniać pracę policji podczas ustalania winnych rzucenia rac na murawę podczas meczu Wisłą - Ruch Chorzów.
" Zarząd Wisły pracować będzie normalnie. Nie ma kryzysu w Wiśle" - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes Towarzystwa Sportowego Wisła. "TS Wisła ma teraz pięciosobowy zarząd. Zrobiła się nagonka medialna na Towarzystwo a głównie na kibiców. Ja za Stowarzyszenie Kibiców nie odpowiadam. Odpowiadam tylko za TS a ono funkcjonuje normalnie - przekonuje Miętta.
Posłuchaj prezesa TS Wisła
Przypomnijmy, we wtorek Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków opublikowało w internecie oświadczenie o zawieszeniu współpracy z Wisłą Kraków S.A. "Dopóki w klubie będą pracować takie osoby jak Prezes Bednarz, Prezes Pilch, czy trener Smuda..." - czytamy w oświadczeniu. Podczas meczów Wisły nie będzie zorganizowanego dopingu, nie będą też wywieszane flagi , a kibice ze stowarzyszenia nie będą się angażować w akcje marketingowe ani żadne inne imprezy organizowane przez klub. Stowarzyszenie nie namawia jednak nikogo do bojkotu meczów Wisły. Jak czytamy w oświadczeniu, zawieszenie współpracy to efekt nagonki na stowarzyszenie po derbach z Cracovią i meczu z Ruchem, podczas których na boisko poleciały race. Stowarzyszenie zapewnia, że nie miało z tym nic wspólnego.
Czytaj także:Wiceprezes Towarzystwa Sportowego Wisła z zarzutami