Nawet do końca października może trwać naprawa uszkodzonego wiaduktu na Zakopiance. Kiedy rozpoczynano remont w lipcu, wydawało się, żę prace potrwają krócej.
Przed tygodniem, podczas prac remontowych, robotnicy natrafili na dziury, które mogą zagrażać konstrukcji budowli. Trzeba było zmienić plany remontu.
By przeprowadzić konieczne prace, trzeba było zamontować pod wiaduktem specjalną podwieszaną konstrukcję. W najbliższym czasie podobną konstrukcję trzeba zamontować także nad przebiegającymi nieopodal torami kolejowymi.
Na razie trwają rozmowy z PKP, ponieważ prace na jakiś czas utrudnią przejazd pociągów na tym tym odcinku.
Na czas remontu wiadukt niemal całkowicie zamknięto. Niemożliwy jest wjazd do Krakowa Zakopianką.
Kierowcy muszą skręcić na obwodnicę, w kierunku Rzeszowa. Potem ulicami Herberta, Turowicza i Tischnera wrócić na trasę do centrum.
Wyjechać z Krakowa mogą tylko samochody osobowe. Ciężarówki muszą w Borku Fałęckim skręcić w ulicę Zawiłą i skorzystać z obwodnicy.
Remont wiaduktu rozpoczęto w połowie lipca, bo był on w kiepskim stanie. Okazało się, że jest gorzej, niż przypuszczano.