U naszych południowych sąsiadów starania o Igrzyska nie budzą takich emocji jak w Małopolsce. Nikt też, przynajmniej na razie, nie myśli o organizowaniu "olimpijskiego" referendum, choć zwykli mieszkańcy są dość sceptyczni. Boją się, że impreza będzie drogo kosztować. Największym problemem jest jednak komunikacja. Podróż z Krakowa na Słowację jest dość żmudna i mało wygodna.
Posłuchaj Aleksandra Sławkowskiego, primatora burmistrza Liptowskiego Mikulasza
Trzeba pokonać ruchliwą i często zatłoczoną zakopiankę, która w kilku miejscach jest drogą jednopasmową - choćby od Lubnia do Nowego Targu i od Szaflar do Zakopanego. Do przejścia granicznego w Chyżnem dojeżdżamy drogą krajową, do pozostałych - w Chochołowie i Łysej Polanie - wąskimi lokalnymi drogami. Podróż z Krakowa do dużych narciarskich ośrodków po drugiej stronie Tatr zabiera około 3 godzin. Poza sezonem jest możliwa tylko samochodem lub wynajętym busem czy autobusem. W sezonie można dostać się z Zakopanego do Popadu. Po sezonie komunikacja publiczna nie istnieje, nie ma żadnych połączeń między Krakowem czy Zakopanem a słowackimi miejscowościami.
Słowacy zapowiadają, że jeśli wspólnie z Krakowem będą organizować igrzyska, to trasami łączącymi Kraków z Jasną, w której miałyby być rozgrywane zawody narciarskie w konkurencjach alpejskich, będą poruszać się tylko autokary przewożące zawodników. Nikt na razie nie mówi i nie myśli o połączeniach kolejowych. Już kilkadziesiąt lat temu trasa kolejowa Kraków-Wiedeń, prowadząca przez rejon Czarnego Dunajca została rozebrana. Nasyp służy teraz jako ścieżka rowerowa. Trasa kolejowa łącząca Kraków w Zakopanem jest teraz w remoncie. Po jego zakończeniu podróż koleją z Krakowa do Zakopanego raczej się jednak nie skróci.
Słowaccy samorządowcy i ośrodki narciarskie wierzą że ZIO to wspaniała promocja. Władze są także pewne, że ci, którzy żyją z turystyki, zdają sobie sprawę z ewentualnych korzyści.
Walka o Ogień 2022
Aleksander Sławkowski, burmistrz Liptowskiego Mikulasza tłumaczy, że Igrzyska pozwolą wypromować słowackie Tatry jako nowoczesny ośrodek narciarski. Zdaniem Sławkowskiego, wydatki mają sens, bo budowa nowych dróg i modernizacja już istniejących i tak są niezbędne.
Podobnie myśli również konsorcjum Tatry Mountain Resorts, właściciel nowoczesnego ośrodka narciarskiego - Jasna . Juraj Chowaniak ze spółki podkreśla, że Igrzyska to dla regionu turystycznego same korzyści.