Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Warszawie nad Wisłą alkoholu można się będzie napić. Co na to Kraków? SONDA

Czy Kraków powinien pójść śladem Warszawy i zezwolić na spożywanie alkoholu na Bulwarach Wiślanych? W czwartek zgodę na picie nad Wisłą wyrazili stołeczni radni. Ich decyzja jest efektem wejścia w życie ustawy całkowicie zakazującej picia w miejscach publicznych, z wyłączeniem miejsc do tego wyznaczonych. O ich lokalizacji decydować mogą samorządy. Opinie krakowian na temat picia pod chmurką są jednak podzielone.

W Warszawie nad Wisłą alkoholu można się będzie napić. Co na to Kraków? SONDA
fot: Tomasz Buszewski, archiwum RK

- Spożywanie alkoholu w miejscach pulicznych kończyłoby się w przypadku osób bezdomnych nadużyciem. Mogłoby dojść do konliktów. Jestem na nie. Jeżeli innym to nie przeszkadza to dlaczego nie? Ja jestem na nie. Raczej sok, woda i zabawa, nie alkohol. Jakby ludzie mieli hamulce wewnętrzne to taka ustawa mogłaby być - mówią krakowianie.

Wojciech Krzysztonek z Platformy Obywatelskiej zapewnia, że kultura picia w Polsce póki co nie pozwala na liberalizację przepisów. "Z kulturą picia nie jest u nas najlepiej i tego się obawiam" - mówi. "Wiadomo, że alkohol jest dla ludzi, natomiast wyznaczenie takich miejsc kłóciłoby się z interesem osób, które w rodzinny i bardziej spokojniejszy sposób chcą spedzać swój czas".

Z kolei Michał Drewnicki z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że w mieście brakuje miejsc, gdzie w kulturalny sposób, na betonie można by się w lecie napić piwa. "Mogłoby być takie jedno miejsce w Krakowie na obszarze 200 metrów długości" - dodaje Drewnicki.

Bogusław Kośmider, partyjny kolega Krzysztonka i przewodniczący Rady Miasta, wierzy w rozsądek krakowian, a także rosnącą kulturę picia. Jak powiedział naszemu reporterowi - pomysł liberalizacji lokalnego prawa wart jest konsultacji społecznych.

Tej poprawy obyczajów w narodzie nie dostrzega Łukasz Wantuch, radny Przyjaznego Krakowa, który w dosadny sposób sprzeciwia się łagodzeniu przepisów. "Nie chcę, żeby w miejscu publicznym były watahy osób, które piją alkohol, a później krzyczą, biją się i oddają mocz tam, gdzie nie powinny. Może ktoś się na mnie obrazi za to, ale niestety taka jest prawda. Jak mamy pić, róbmy to w pubach lub knajpach, a nie w miejscu publicznym, bo doprowadzi to do dantejskich scen" - twierdzi Wantuch.

Wprowadzenie warszawskich rozwiązań wydaje się mało prawdopodobne. W związku z nowymi regulacjami dotyczącymi sprzedaży alkoholu, trzynaście rad dzielnic opowiedziało się za ograniczeniem nocnego handlu alkoholem w sklepach całodobowych. 

Sonda: 743

(Jakub Kusy/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"