Lasy, zalewy, wały wiślane i malownicze krajobrazy – a mimo to ani jednego kilometra porządnej ścieżki rowerowej. Mieszkańcy gminy Liszki od lat skarżą się na brak bezpiecznej infrastruktury dla rowerzystów. Od 2010 roku – jak ustaliło Radio Kraków – w gminie nie powstała żadna ścieżka z prawdziwego zdarzenia. Jedyny wyjątek to około 300 metrów asfaltu przy rondzie w Kryspinowie.
Rowerzyści kontra ruch samochodowy
Na co dzień osoby podróżujące na rowerach po gminie Liszki muszą korzystać z głównych, często ruchliwych dróg. Szczególnie niebezpieczna jest trasa z Krakowa nad zalew na Piaskach, popularnie zwany zalewem w Kryspinowie. Prowadzi tamtędy droga wojewódzka, po której poruszają się zarówno rowerzyści, jak i samochody – w tym ciężarówki.
To nie jest komfortowe. Trzeba jechać częściowo po szutrze. Momentami jest bardzo niebezpiecznie. Kierowcy się denerwują, bo nie ma tutaj dużo miejsca, żeby wyprzedzać. Do tego jest jeszcze zakręt, który sprawia, że jest niebezpiecznie dla nas i niewygodnie dla kierowców
– mówią rowerzyści.
Najtrudniej bywa w weekendy, kiedy w rejon zalewu przyjeżdżają rodziny z dziećmi.
Szczerze, bałbym się tędy jechać z dzieckiem.
Absurdy infrastruktury – ścieżka urywa się na granicy gminy
Kolejnym symbolem rowerowej niemocy jest fragment Wiślanej Trasy Rowerowej przy stopniu wodnym Kościuszko. Na terenie Krakowa – ścieżka asfaltowa, równa, dobrze utrzymana. Ale kilka metrów dalej – na terenie gminy Liszki – nawierzchnia zamienia się w żwir, piasek i trawę.
W momencie, gdzie zaczyna się gmina Liszki, mamy drogę żwirową, nieutwardzoną. Z powodu braku środków w budżecie ten krótki fragment nie został zrealizowany po obu stronach Wisły
– tłumaczy radny Michał Ryszka.
Po deszczu robi się ślisko, jest błoto i nie jest w stanie człowiek tam podjechać. Trzeba rower wynieść
– dodaje rowerzysta Szymon Kucharski.
Dlaczego nie budowano ścieżek? Samorząd odpowiada
Zastępca wójta Bartłomiej Stawarz przyznaje, że priorytety były inne:
Budżet nie jest z gumy. Każdy samorząd ma jakiś poziom wydatków, na który może sobie pozwolić. Gmina Liszki inwestowała bardzo w oświatę i w infrastrukturę wodno-ściekową. Nadal musimy to robić, oprócz kanalizacji mamy jeszcze do budowy ujęcia wody, aby uniezależnić się od dostaw z Krakowa.
W końcu zmiany? W planach… 2 km ścieżek w ciągu dwóch lat
Po latach stagnacji, gmina Liszki zapowiada zmiany. W najbliższych dwóch latach ma zostać zainwestowane łącznie 10 milionów złotych w infrastrukturę rowerową. I zamiast istniejącego pół kilometra ścieżek będą.... dwa.
Ścieżki w okolicach wałów wiślanych i stopnia wodnego Kościuszko mają zostać wyasfaltowane za wyjątkiem jednego fragmentu, który jest pod zarządem Wód Polskich.
Jest też plan na wybudowanie ścieżki rowerowej między rondem w Kryspinowie a tym przy autostradzie A4. To ułatwiłoby poruszanie się osobom jadącym z lub do Krakowa.
W tym roku wyłoniliśmy projektanta ścieżki pieszo-rowerowej [...]. Dokumentacja będzie kosztowała ok. 350 tys. zł, koszt realizacji szacujemy na ok. 9 mln. Ta inwestycja ma być realizowana w najbliższych dwóch latach
– informuje Bartłomiej Stawarz, zastępca wójta Liszki.
Jak było wcześniej? Fakty i liczby
-
2010–2014: Brak jakiejkolwiek infrastruktury rowerowej. Długość dróg rowerowych: 0 km.
-
2015–2018: Powstaje koncepcja tras (m.in. na wałach wiślanych), ale bez realizacji.
-
2019–2023: Przygotowania dokumentacyjne, m.in. wokół zalewu, ale dalej bez efektów w terenie. Oficjalna długość ścieżek rowerowych: wciąż 0 km.
Czy gmina nadrobi stracony czas?
Jeśli zapowiedzi uda się zrealizować, długość ścieżek w Liszkach w ciągu dwóch lat wzrośnie z obecnych 0,5 km... do około 2 km.
-
Pobierz
cdfdd68776aa404611ce3ed63d32b352etapy-sciezek-rowerowych.pdf PDF