Pokrywa śnieżna w rejonie Kasprowego Wierchu zbliża się znów do dwóch metrów. Warunki do uprawiania narciarstwa są bardzo dobre.
Posłuchaj ratownika TOPR-u Tomasza Wojciechowskiego
Warunki do szusowania po białym puchu są bardzo dobre, ale ratownicy TOPR zwracają uwagę na trudne warunki zimowe. W tej chwili w Tatrach obowiązuje, lawinowa dwójka - umiarkowany stopień zagrożenia z tendencją wzrostową. "Właśnie wtedy, jak informuje ratownik TOPR Tomasz Wojciechowski, najczęściej dochodzi do wypadków".
Szlaki w wielu miejscach są zasypane śniegiem i nieprzetarte. "Tak to już jest, że wiosna w górach zawsze przychodzi znacznie później niż w centralnej Polsce" - dodaje Wojciechowski.
Tymczasem przedłużająca się zima nie powinna zaszkodzić ani małopolskim sadownikom, ani pszczelarzom. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku zbiory owoców będą na przyzwoitym poziomie. Miodu też nie powinno zabraknąć. "Zima wprawdzie jest długa, ale stabilna i pszczołom w żaden sposób nie zagraża"- zapewnił Jacek Nowak, z pasieki "Barć Kamianna". Straty niestety liczą rolnicy. Długo utrzymujący się śnieg powoduje tzw. wyleżyny zbóż ozimych. Zasiany jesienią jęczmień, żyto czy pszenica mogą przynieść nawet 30% mniej plonów niż w ubiegłym roku.
(Przemek Bolechowski/Agata Wiolak/jg)