Uniwersytet Jagielloński i Szpital Uniwersytecki otwierają Studencki Ośrodek Wsparcia i Adaptacji (SOWA). Ma to być miejsce, gdzie studenci w kryzysach psychicznych mogą znaleźć pomoc przedmedyczną.
Władze Uniwersytetu zauważyły, że w ostatnich latach coraz więcej studentów przyznaje, że boryka się z różnymi problemami emocjonalnymi. Studiuje tu 40 00 studentów, większość to osoby spoza Krakowa, które nie mają na miejscu rodziny, zauważenie, że dzieje się z nimi coś złego, jest trudne. Uczelnia czuje się zobowiązana do udzielenia studentom pomocy i wsparcia - mówi Monika Harpula, kanclerz Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Co ważne, pomoc w ośrodku można otrzymać anonimowo. Uniwersytet zadbał, aby w placówce nie pracowali nauczyciele akademiccy. Wszystko po to, aby zgłaszający się tam student czuł się komfortowo.
Posłuchaj wypowiedzi
Jednak jak podkreśla Maciej Pilecki, kierownik kliniki psychiatrii Szpitala Uniwersyteckiego, ośrodek nie będzie zajmował się leczeniem... a zapobieganiem. Udało się zgromadzić znakomity zespół ludzi, mających doświadczenie w pomocy kryzysowej, psychoterapii, a jeśli będzie potrzebna pomoc psychiatryczna, to klinika jest niedaleko - dodaje.
Ośrodek zaczyna działać od poniedziałku. Specjaliści będą pełnić ośmiogodzinne dyżury od poniedziałku do piątku (10-18) oraz czterogodzinne w soboty i niedziele (10-14) w Collegium Śniadeckiego przy ul. Kopernika 27 w Krakowie. Uruchomiony zostane także 24-godzinny telefon. Uniwersytet zapewnia, że z fachowej pomocy może skorzystać każdy student.
Oprócz dyżurów interwencyjnych Ośrodek będzie też prowadził grupy wsparcia. Będzie ich 7, każda dedykowana osobom mierzącym się z innymi problemami, np. odnalezieniem się w nowym mieście po przeprowadzce na studia, obawami przed wykluczeniem społecznym ze względu na orientację seksualną, uzależnieniami, czy dla młodych studiujących rodziców.
Studencki Ośrodek Wsparcia i Adaptacji jest finansowany przez Uniwersytet Jagielloński. Uczelnia w przyszłości chciałaby rozwijać jego działalność i współpracować z pozostałymi krakowskimi szkołami wyższymi, tak aby studenci innych uniwersytetów mogli korzystać z usług specjalistów w placówce.
Teresa Gut/bp