Chodzi o dokument z 2008 roku zatytułowany "Roman Polański. Ścigany i pożądany". Będzie to dowód w postępowaniu ekstradycyjnym reżysera. Film zostanie przedstawiony sądowi na wniosek obrońców Polańskiego. Przypomnijmy, ekstradycji Romana Polańskiego domagają się amerykańscy śledczy. Chodzi o sprawę z 1977 roku. Polański został wtedy oskarżony przez prokuraturę w Los Angeles o uprawnianie seksu z nieletnią wówczas Samanthą Gailey.
Reżyser przed ogłoszeniem wyroku opuścił Stany Zjednoczone, obawiał się niedotrzymania przez amerykańskich śledczych warunków ugody. Od tego czasu Polański objęty jest międzynarodowym nakazem poszukiwania. Stany Zjednoczone wielokrotnie wnioskowały o wydanie Polańskiego, między innymi do prokuratur we Francji czy Szwajcarii. Za każdym razem wnioski jednak odrzucano.
Pismo od amerykańskiej prokuratury z żądaniem ekstradycji reżysera trafiło do Polski w ubiegłym roku. Jako że Polański jest zameldowany w Krakowie, sprawę rozpatruje tutejszy sąd. W lutym tego roku na sali rozpraw przy ul. Sądowej w Krakowie stawił się sam reżyser, zeznawał przez blisko 9 godzin. Jak później mówił w rozmowie z dziennikarzami: "musiał mówić o rzeczach, do których wolałby nie wracać".
Jak dowiedział się reporter Radia Kraków, Polański nie będzie obecny na piątkowej rozprawie, na której zostanie pokazany film dokumentalny o nim. Jego obecność nie jest obowiązkowa.
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: