W ostatnich dniach policjanci z Krakowa i Brzeszcz zatrzymali złodziei rowerów działających na terenie tych miast. Wszyscy odpowiedzą przed sądem za popełnione przestępstwa.
Na terenie Krakowa, a szczególnie w rejonie Dąbia, Grzegórzek i Olszy działał 23-latek. Jego łupem padło co najmniej dziewięć jednośladów. Mężczyzna wpadł, bo został zauważony przez pracowników ochrony jednego z osiedli podczas kradzieży. Został szybko zatrzymany przez funkcjonariuszy i rozliczony z popełnionych przestępstw. Policjanci przedstawili mu już osiem zarzutów kradzieży oraz jeden – kradzieży z włamaniem. Ustalili także mężczyznę, który z nim „współpracował” podczas popełniania przestępstwa.
Sposób działania sprawcy był zawsze podobny. Mężczyzna przecinał linki, którymi były przypięte były rowery i kradł pojazdy, które potem najczęściej sprzedawał przypadkowym osobom w atrakcyjnych cenach.
Z kolei w Brzeszczach wpadł 56-letni mieszkaniec Woli, który skradł rower sprzed sklepu. Policjantów zaalarmowała poszkodowana kobieta i opisała dokładnie rower. Chwilę później funkcjonariusze dostrzegli mężczyznę z opisywanym rowerem. Został on zatrzymany. Okazało się także, że złodziej przyjechał do Brzeszcz na rowerze skradzionym kilka godzin wcześniej w Pszczynie. Oba jednoślady wróciły już do właścicielek.
Wszyscy zatrzymaniu odpowiedzą za swoje przewinienia przed sądem.
(małopolska policja/ko)