Służby miejskie przyznają, że nie uporały się jeszcze z uprzątnięciem wszystkich powalonych drzew. Burza, o której mowa, pod koniec lipca spustoszyła krakowskie Dębniki i narobiła też szkód w starym Podgórzu. Wiatr wyrywał drzewa z korzeniami i uszkadzał budynki.
Mówi Piotr Kempf
Piotr Kempf z Zarządu Zieleni Miejskiej wyjaśnia, że problem stanowią szkody na terenach leśnych: - To są dość skomplikowane prace ze względu na dostęp, jeśli chodzi o wjazd i wywiezienie tego drewna, które zostało powalone. W związku z tym bywają kompleksy leśne, w których jeszcze te prace trwają i mieszkańcy to też zauważają. Natomiast wszystkie drzewa zostały zabezpieczone, żeby nie stanowiły zagrożenia. Prace będą trwały jeszcze w okresie zimowym. To jest bardzo dobry okres na to, żeby takie prace wykonywać. Mam nadzieję, że z końcem zimy zapomnimy o tej lipcowej nawałnicy.
Cały czas trwa sprzątanie i szacowanie strat po weekendowych nawałnicach
Parki i skwery zostały uprzątnięte o wiele szybciej. Tam też jako uzupełnienie wiatrołomów zostały nasadzone nowe drzewa.