Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Krakowie schronienie znalazła ukraińska kadra kajakarzy górskich

Jeszcze wczoraj było to dziewięciu zawodników i dwóch trenerów, którzy tu w ośrodku klubu kajakowego przy ulicy Kolnej byli w trakcie przygotowań do kolejnych zawodów. Dziś rano czworo spośród nich opuściło ośrodek. Dwóch wyjechało na zawody do Gruzji, pozostali do swoich bliskich, mieszkających w Polsce. Ci którzy zostali, o powrocie na Ukrainę myślą, choć wiedzą, że na razie jest to niemożliwe.

W Krakowie schronienie znalazła ukraińska kadra kajakarzy górskich
fot: P. Morawczyński

posłuchaj materiału Pawła Morawczyńskiego

Decyzja nie była łatwa, ale podjęliśmy ją natychmiastowo - zawodnicy, którzy przebywali w ośrodku poprosili mnie czy mogą zostać. Zgodziłem się od razu - tłumaczy Zbigniew Miązek, prezes Krakowskiego Klubu Kajakowego w Krakowie, jak dodaje: nikomu nie życzę znalezienia się w takiej sytuacji, nie wiem co bym zrobił, będąc tu i wiedząc, że po drugiej stronie granicy została rodzina. Nie wiemy co będzie dalej, trzeba pomagać.

Sytuacja zawodników jak tłumaczy prezes jest naprawdę trudna. Mają zablokowane karty połączeń, mogą się komunikować tylko przez Internet, mają też zablokowane karty płatnicze. Klub apeluje do wszystkich, którzy mogą pomóc, żeby się zgłaszali.


Wiktoria, 29-letnia trenerka oraz zawodniczka ukraińskiej kadry wciąż nie wierzy, że do wojny mogło dojść teraz w XXI wieku, kiedy dyplomacja i polityka są, jak mogłoby się wydawać, tak mocno rozwinięte: za każdym razem, gdy oglądam wiadomości, albo rozmawiam z bliskimi, czuję wielki ból. Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Na razie zostanę tutaj i poczekam. Nawet gdybym chciała wrócić, to nie mogę, bo to zwyczajnie niebezpieczne, nawet po przekroczeniu granicy nie wiem, czy dojechałabym do Winnicy, mojego rodzinnego miasta. Moja rodzina nie może tu przyjechać. Mąż, gdyby tylko wyszedł z domu, zostanie wcielony do armii, tak jak mój ojciec. Moja mama nie jeździ samochodem, więc nie może tu przywieźć mojej córki. Tu w Polsce mam mnóstwo znajomych bo my sportowcy to taka wielka rodzina. Tu mogę czekać. Wiem, że moją córką zaopiekują się moi rodzice. Dodaje zawodniczka. Cały czas śledzę ukraińskie media, czasem po prostu płaczę...


Decyzję o zostaniu w ośrodku reprezentantów Ukrainy wsparły także władze miasta Krakowa. Wczoraj prezydent Jacek Majchrowski potwierdził, że Kraków jest w stanie zagwarantować miejsca dla kilku tysięcy osób, uciekających z Ukrainy. Na razie reprezentanci Ukrainy jak zapowiedziały władze ośrodka, zostają w Krakowie do odwołania.

Polska Akcja Humanitarna przewiduje, że łącznie do kraju w najbliższych dniach może przybyć nawet około miliona uchodźców z Ukrainy.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu